Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy świat wymyka się Amerykanom z rąk?

3 stycznia 2022

D obrze i przewidywalnie już było, słyszymy to zewsząd. Także, co symboliczne, od Francisa Fukuyamy. „ Stany Zjednoczone prawdopodobnie nie powr ó cą do wcześniejszego statusu hegemona. Nie powinny aspirować do tej roli ” - stwierdza politolog w felietonie na łamach magazynu „ The Economist ” . Trudno zamknąć oczy na schyłek „ pauzy geopolitycznej ” czy „ dobrotliwej hegemonii ” , okresu rozpoczętego przez USA po upadku Związku Radzieckiego, czasu bezdyskusyjnie korzystnych międzynarodowych wiatr ó w dla Polski.

Amerykanie zdają sobie sprawę, że nie mają już monopolu na wykuwanie ładu międzynarodowego, doktryna konsensusu waszyngtońskiego odchodzi do lamusa, a zasady propagowane przez Waszyngton napotykają coraz większą konkurencję. Nastaje nowy, wielobiegunowy świat. Wiemy też - bo przecież mówią to wprost urzędnicy nad Potomakiem - że siły zbrojne Stanów Zjednoczonych nie ruszą już do akcji, gdy ktoś na świecie zadzwoni na numer alarmowy. W niektórych stolicach migają więc lampki ostrzegawcze. Co prawda na wyrost, ale jednak, dyskutuje się o powrocie USA do izolacjonizmu. Kaskadę takich rozważań widzimy po ubiegłorocznym wyjściu z Afganistanu i zakończeniu najdłuższej amerykańskiej wojny w historii. To sprawa dla Amerykanów wstydliwa. Nie tylko z powodu chaotycznej ewakuacji, ćwierci miliona ofiar śmiertelnych i ponad 2 bln dol. wydatków.

Idąc na początku wieku walczyć w afgańskich górach i na irackich piaskach, Amerykanie byli u szczytu potęgi, czuli się wręcz bezkarni. Nie przejmowano się międzynarodową opinią publiczną ani nawet klarownością i jakością danych wywiadowczych. W porównaniu do tamtych czasów Amerykanie mają na Bliskim Wschodzie podkulony ogon. Syria - jeszcze kilka lat temu ważne dla Waszyngtonu miejsce na mapie świata - nie jest priorytetem dla administracji Joego Bidena, przestawała już zresztą interesować Donalda Trumpa. Sygnałów testowania zaangażowania Amerykanów w sprawy światowe w regionie i poza nim nie brakuje. Turcja od lat niezmiennie zachowuje się, jakby była w NATO przez przypadek. Moskwa od przejęcia władzy przez Bidena sprawdza Zachód i Waszyngton w sprawie Ukrainy. Do Indii trwają już dostawy systemów obrony powietrznej S-400 z Rosji. Stany Zjednoczone były właściwie nieobecne przy ubiegłorocznym konflikcie zbrojnym w Górskim Karabachu między Azerbejdżanem i Armenią.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.