Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Biden przegrywa wojnę o migrację

14 lutego 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Na południowej granicy USA rekord goni rekord. Joe Biden nie radzi sobie z masowym napływem migrantów, co bez skrupułów w roku wyborczym wykorzystują republikanie

„Inwazja” – takiego słowa na opisanie sytuacji na południowej granicy Stanów Zjednoczonych regularnie używają republikanie oraz dziennikarze prawicowych mediów. Większość Amerykanów, zależnie od ośrodka sondażowego od lekko ponad połowy do dwóch trzecich, twierdzi, że jest to uzasadnione. Dla ubiegającego się o reelekcję Joego Bidena to oczywiście skrajnie niepokojące dane. Sprawa migracji ciąg nie go politycznie w dół. Ze styczniowego badania dla CBS News wynika, że aż 70 proc. wyborców nie ufa jego polityce w tej kwestii, to aż o 12 pkt proc. więcej niż w maju ub.r. Republikanie widzą kłopoty prezydenta doskonale, z migracji uczynili główny temat kampanijny i nie przepuszczają żadnej okazji, by na tym polu ostro krytykować administrację.

To właśnie z powodów kampanijnych w Senacie upadła miesiącami negocjowana między partiami największa od dekad próba reformy systemu migracyjnego. Projekt przewidywał dodatkowe 20 mld dol. na ochronę granicy. Prócz tego, jeśli liczba nielegalnych migrantów tygodniowo przekraczałaby 4 tys., to wszyscy następni mieliby być z miejsca odsyłani, bez żadnych procedur prawnych. Rozpatrywanie wniosków o azyl miało zostać częściowo przeniesione z sądów imigracyjnych (w których jest ponad milion zaległych spraw) do specjalnych urzędników federalnych. Na papierze projekt wyglądał na satysfakcjonujący dla republikanów. Negocjatorzy z tej partii zachwalali go jako „wymarzony dla konserwatystów”. W głosowaniu w Senacie wszystko przepadło, bo swój sprzeciw część republikanów oficjalnie argumentuje brakiem zapisów zaostrzających przepisy karne. Nieoficjalnie, w roku wyborczym Donald Trump nie życzy sobie żadnych sukcesów Bidena. Na granicy do listopada ma po prostu utrzymywać się korzystny dla niego kampanijnie chaos.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.