Nad Dniepr przez Rio Grande
Migracja i bezpieczeństwo na granicy to dla Amerykanów najważniejszy temat kampanii przed wyborami prezydenckimi. Od spełnienia postulatów republikanów może zależeć los pomocy dla Ukrainy
Obciążona rekordowym przypływem migrantów południowa granica Stanów Zjednoczonych jest pogrążona w kryzysie humanitarnym i logistycznym, który przeradza się w coraz większy polityczny spór w Waszyngtonie z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi w tle. Kłótnie i negocjacje między obiema głównymi partiami na temat wprowadzenia nowych regulacji nie ustają, a wszystko wskazuje na to, że od porozumienia w tej sprawie zależą dalsze pakiety wojskowej pomocy dla Ukrainy.
Republikanie wykluczają udzielenie zgody na przesłanie jakiegokolwiek dolara dla Kijowa bez wcześniejszego spełnienia ich postulatów migracyjnych. A skala wyzwania na południu USA jest bezprecedensowa. Grudzień 2023 r. był pod tym względem rekordowy. Do Stanów Zjednoczonych bez odpowiednich dokumentów próbowało wjechać z Meksyku 300 tys. osób. Poprzedni rekord – 270 tys. osób – ustanowiono we wrześniu 2023 r. Władze lokalne skarżą się na niewystarczającą ilość pieniędzy z budżetu federalnego. Brakuje miejsc w tymczasowych schroniskach. W sądach migracyjnych na rozpatrzenie oczekuje ok. 3 mln wniosków złożonych przez migrantów, a dotyczących różnych aspektów legalizacji pobytu, po 4,5 tys. na sędziego. Na prawomocną decyzję nierzadko czeka się kilka lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.