Klęska demokratów, triumf Trumpa
Republikański kandydat zwyciężył bezdyskusyjnie. Jego partia ma też większość w Senacie, a być może i w Izbie Reprezentantów
To była szybka wyborcza noc. Zwycięstwo Donalda Trumpa jest zdecydowane, od momentu spłynięcia pierwszych wyników nie było zagrożone ani przez chwilę. „Czerwona fala” – czerwony to tradycyjny kolor republikanów – objęła wszystkie kluczowe regiony, czyli tzw. swing states. Trump w stosunku do przegranej z 2020 r. poprawił też rezultaty w stanach będących bastionami demokratów. Już w okolicach środowego południa było wiadomo, że przekroczył wymaganą większość 270 głosów elektorskich. Gratulacje od polityków ze świata płynęły od rana. Premier Donald Tusk przekazał, że „liczy na współpracę dla dobra narodów amerykańskiego i polskiego”.
Za dwa miesiące Trump zostanie zaprzysiężony. Będzie drugim w historii prezydentem USA pełniącym urząd przez dwie, ale nie następujące po sobie kadencje. A także najstarszym, który obejmuje ten urząd. Po swojej stronie będzie miał Senat, a są spore szanse, że także Izbę Reprezentantów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.