Po wyborach Gruzja czeka na protesty
Opozycja odrzuciła wyniki wyborów, zgodnie z którymi większość w parlamencie zachowało Gruzińskie Marzenie (KO), rządzone z tylnego siedzenia przez oligarchę Bidzinę Iwaniszwilego. Na potwierdzenie przedstawiła własne badania exit poll oraz oceny międzynarodowych obserwatorów, którzy informują o nieprawidłowościach. Władze straszą, że zmiana władzy oznacza wojnę . Ich przeciwnicy obawiają się, że czwarta kadencja KO przyspieszy dryf w stronę rosyjskiego modelu politycznego. Opozycja czeka na ruch prezydent Salome Zurabiszwili. Gdyby głowa państwa uznała, że wybory zostały sfałszowane, na ulicach można się będzie spodziewać manifestacji. © ℗ A16
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.