Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

O bezdennej głupocie demokracji walczącej. Przypadek Rumunii

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

J eśli ktoś chciałby się dowiedzieć, czego nie należy robić, aby nie promować polityków spoza systemu, najczęściej reprezentujących skrajną prawicę, ale też skrajną lewicę – powinien dokładnie przestudiować przypadek Rumunii. Jesień 2024 r. zapoczątkowała całą serię wydarzeń, które spowodowały, że o władzę walczyło wczoraj dwóch polityków reprezentujących kryzys zaufania do tradycyjnych elit – prawicowy George Simion i w przeszłości walczący z bukareszteńską patodeweloperką i z dewastującymi ekologicznie Rumunię inwestycjami Nicușor Dan.

Według exit poll podawanych wczoraj wieczorem przez telewizję Digi24 wygrał Dan, zdobywając 54,9 proc. głosów. Na Simiona miało głosować 45,1 proc. obywateli. Do tych danych należy jeszcze podchodzić z rezerwą. Nie uwzględniają one głosów diaspory, wśród której była rekordowa frekwencja. Kandydat prawicy nie czekał jednak na rozstrzygnięcie i już wczoraj ogłosił się prezydentem Rumunii.

Co ważne, o pałac Cotroceni nie walczyli wczoraj ludzie z partii uwikłani w tradycyjny spór, który toczył państwo od 1989 r. Nie było podziału na postkomunę i uwłaszczonych na transformacji. Nie było też ingerencji z zewnątrz – Chin czy Rosji – która umożliwiłaby marsz po władzę „agenturze”. Byliśmy świadkami głębokiego kryzysu zaufania do tradycyjnej polityki. Bo ta tradycyjna polityka od co najmniej dwóch dekad nie potrafi odpowiadać na podstawowe pytania stawiane przez Rumunów. Pytania o to, jak długo można trwać na zmywaku w Wielkiej Brytanii czy we Włoszech, dysponując dyplomem szkoły wyższej? Ile czasu musi minąć od wejścia do UE, aby Rumunia nie była krajem układów? W końcu ile lat od upadku komunizmu musi upłynąć, aby przepływy w elitach odbywały się na zasadach konkurencyjności, a nie porozumień między światem biznesu, mediów i służb specjalnych (w dużej mierze kontynuujących tradycje Securitate)?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.