Merytokracja według MAGA
Bezprecedensowa dymisja wysoko postawionych wojskowych to część walki z tym, co obóz MAGA określa mianem „ideologii woke”
21 lutego Biały Dom ogłosił zwolnienie najwyższego rangą dowódcy sił zbrojnych USA i doradcy prezydenta, czterogwiazdkowego generała Charlesa Q. Browna. Wraz z nim wypowiedzenia otrzymało pięciu innych liderów armii: szefowa marynarki wojennej Lisa Franchetti, wiceszef sił powietrznych James Slife oraz trzech czołowych prawników wojskowych (tzw. JAG).
Taka czystka na szczycie hierarchii Pentagonu nie ma precedensu w amerykańskiej historii. Żołnierze służą konstytucji, a nie ekipie aktualnie rządzącej w Waszyngtonie, dlatego tradycyjnie nowi prezydenci nie usuwali nominatów swoich poprzedników, inaczej naraziliby się na zarzuty upolitycznienia sił zbrojnych i niszczenia ich prestiżu. Dotąd panował konsensus, że gospodarz Białego Domu musi mieć przekonujące powody, aby pozbyć się wysokiego oficera – jak jego niesubordynacja albo inne przewinienie służbowe. Gdyby Trump uszanował tę zasadę, Brown, w armii znany jako C.Q., pełniłby funkcję przewodniczącego kolegium połączonych szefów sztabów (Chairman of the Joint Chiefs of Staff)jeszcze przez dwa i pół roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.