Unia Europejska stoi w rozkroku
Eskalacja w relacjach handlowych USA i UE może być większa niż w 2018 r., bo zapowiadane amerykańskie cła objęłyby całość tych relacji – ocenia w rozmowie z DGP kierownik zespołu gospodarki światowej Polskiego Instytutu Ekonomicznego Marek Wąsiński
Do jakich zmian i dlaczego chce doprowadzić Trump w handlu z UE? To zwykła korekta proporcji, bilansu handlowego czy coś więcej?
Donald Trump chce całościowej zmiany relacji z UE, wykraczających poza sam handel, a w uwarunkowaniach związanych z cłami pojawiała się już m.in. kwestia wydatków obronnych. Nie da się więc ograniczyć przyszłej amerykańskiej polityki handlowej tylko do niej samej. Chociaż oczywiście nowa administracja patrzy na ujemny bilans handlowy jak na zjawisko jednoznacznie negatywne. Dlatego będzie zwracać uwagę na tych partnerów zagranicznych, z którymi USA mają ujemne saldo handlowe. W tym przypadku UE jest drugim po Chinach partnerem o najwyższej wartości deficytu USA (sięgającym 214 mld dol. w ciągu ostatnich 12 miesięcy). Same Niemcy odpowiadają z tego za 76 mld dol. Ta kalkulacja nie uwzględnia jednak usług, w ramach których to UE odnotowuje deficyt w wysokości ponad 113 mld dol.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.