Albo wydatki, albo Trump zwinie parasol nad Europą
USA nie wyjdą z Sojuszu, bo do tego byłaby potrzebna większość w Kongresie, której Trump nie ma. Mogą jednak rozluźnić więzy z sojusznikami pod pretekstem za niskich wydatków na zbrojenia. Pisze o tym szef doradców ekonomicznych prezydenta elekta
Stephen Miran jest ekonomistą współpracującym w przeszłości z Nourielem Roubinim. W układance kadrowej Donalda Trumpa kieruje CEA, czyli Radą Doradców Ekonomicznych przy prezydencie USA. Jego specjalnością jest handel międzynarodowy. W przeszłości CEA przewodzili m.in. Ben S. Bernanke czy Janet Yellen.
Miran jest autorem analizy „Przewodnik po zmianie światowego systemu handlu”, opublikowanej na stronach Hudson Buy Capital, w którym do niedawna robił karierę. Dla Europejczyków – szczególnie tych, których rządy wydają mało na wojsko – to gorzka lektura. Autor racjonalnie i na zimno wyjaśnia, co wynika z kurczącej się roli USA na świecie i malejącego udziału Ameryki w światowym PKB. Czytamy w nim, że „Ameryka jest dostarczycielem bezpieczeństwa dla liberalnych demokracji. W zamian otrzymuje korzyści i ponosi koszty. Ten związek pozwala zrozumieć, dlaczego prezydent Trump postrzega inne państwa jako (jedynie – red.) czerpiące korzyści z Ameryki zarówno w wymiarze bezpieczeństwa, jak i handlu (…) Ten układ stał się wyzwaniem w świecie, w którym zmniejsza się udział USA w światowym PKB i kurczą się możliwości militarne Ameryki”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.