Dziennik Gazeta Prawana logo

Zwykła prezydencja, w której nie potrzeba krzyku

7 stycznia 2025

E uropejskie media, eksperci i komentatorzy zgodnie patrzą na polską prezydencję jako szansę nie tylko na popchnięcie niektórych spraw do przodu, lecz także wzięcia przez Warszawę odpowiedzialności za unijną agendę na zasadach współpracy, a nie rywalizacji. To ostatnie charakteryzowało przewodnictwo węgierskie, które wbrew faktom próbowało udowodnić, że to Budapeszt ma zdolność narzucania narracji. W istocie Viktor Orban jedynie pogłębił przepaść, która dzieli dziś UE od Węgier, nie zdołał narzucić jakiejkolwiek agendy, a jedyne, z czego został zapamiętany, to kuriozalne próby mediacji z Władimirem Putinem czy Xi Jinpingiem.

Polska nie musi udowadniać swojej wysokiej pozycji w UE. Duża część państw widzi w Warszawie stabilny ośrodek władzy. Nie musimy w takich okolicznościach domagać się atencji. To na naszą część Europy patrzą dziś pozostali partnerzy z Unii.

Pozostało 87% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.