Sojusz nie powinien się pieścić z agresorem
ROZMOWA
@RY1@i02/2009/245/i02.2009.245.000.008b.001.jpg@RY2@
Aleksander Rondelli, szef Fundacji Badań
Rafał Guz/Fotorzepa
To zależy od tego, czy Sojusz jest poważną organizacją. Jeżeli NATO wciąż ma zasady, wartości i cele - to dobra wiadomość. Ale jeśli Pakt jest wyłącznie klubem dyskusyjnym, to nic dobrego. Z całą pewnością sytuacja Gruzji nie poprawi się, jeżeli NATO będzie się z Moskwą pieścić. Rosja jest ważna, jest potężna - ale przede wszystkim jest agresorem. I to jest najwłaściwsze określenie.
Kreml przede wszystkim wysyła komunikat: trzymajcie się z dala od naszego podwórka. Jeżeli na Zachodzie te propozycje zostaną potraktowane poważnie, będzie to katastrofa.
Niewątpliwie. A także pozostawienie Moskwie wolnej ręki w jej sferze interesów. Tyle że w przypadku Europy wszystko może się zdarzyć. Równie dobrze może się okazać, że Europejczycy zareagują na te propozycje z zachwytem.
Ta gazeta wierzy chyba, że czytelnicy są idiotami. Jak Gruzja może zaatakować Rosję? Przecież to niewiarygodne. Ale oni piszą to, co chce czytać Europa, która ze zdumiewającą łatwością przyjmuje rosyjskie kłamstwa. Tak samo Moskwa postąpiła kiedyś z Finlandią: tworząc pozory agresji ze strony Helsinek, zaatakowano ten kraj.
Czemu nie? A co zrobiłoby w takiej sytuacji NATO - zbombardowałoby Rosję? W tej chwili Rosjanie tego nie zrobią, bo mają na głowie wystarczająco dużo kłopotów gospodarczych. Ale gdy nadejdzie odpowiednia pora, mogą raz jeszcze uderzyć na Gruzję. I kto wtedy rusza palcem?
Powinien powiedzieć Rosjanom, że są granice ich imperializmu. Ale nie wierzę, żeby się na to poważył. Powinien przynajmniej przypomnieć im, że są zobowiązani uszanować plan pokojowy wypracowany przez Miedwiediewa z francuskim prezydentem Nicolasem Sarkozym. Ale dziś nikogo on już chyba nie obchodzi.
, szef Fundacji Badań
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu