Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Filozof i autor haiku

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Niespodziewanie stał się faworytem do objęcia funkcji pierwszego przewodniczącego Rady Europejskiej.

SYLWETKA

HERMAN VAN ROMPUY

Ale Belgowie wcale się nie cieszą. - On jest niezbędny dla utrzymania jedności kraju - mówi nam Christian Laporte, publicysta dziennika La Libre Belgique. W grudniu ub.r. objęcie przez Rompuya funkcji premiera położyło kres 18-miesięcznemu kryzysowi konstytucyjnemu.

To nie był pierwszy raz, kiedy 62-letni ekonomista i filozof uratował swój kraj. W latach 1993 - 1999 był ministrem ds. budżetu i tylko dzięki niezwykłej determinacji zdołał ograniczyć gigantyczne (135 proc. PKB) zadłużenie Belgii i wprowadzić ją do grona założycieli strefy euro.

Rompuy, wychowanek brukselskiego seminarium jezuickiego i zażarty katolik, jako deputowany głosował przeciw legalizacji eutanazji i związków homoseksualnych w jednym z najbardziej liberalnych krajów Europy. Jest Flamandem, ale jego skromny styl życia, umiejętności negocjacyjne i zaangażowanie w pracę na rzecz państwa pozwoliły mu zdobyć zaufanie francuskojęzycznej mniejszości.

- W 1994 r. miał już zapewnioną nominację na premiera, ale w ostatniej chwili przepadła kandydatura jego poprzednika Jean-Luca Dehaene’a na szefa Komisji Europejskiej. Pamiętam, jak Rompuy się cieszył, że nie zostanie premierem. On nie lubi działać w świetle reflektorów - wspomina Laporte.

Rompuy poza polityką ma bowiem inne pasje, np. poezję. Nawet na unijnych szczytach chętnie deklamuje własne haiku, krótkie japońskie wiersze.

- Trzy fale/ wtaczają się do portu/ i trójca jest w swoim domu - mówił w minionym tygodniu o przejęciu przez Belgię, Węgry i Hiszpanię wspólnego przewodnictwa w UE.

Ojciec czwórki dzieci nie dopuszcza reporterów do prywatnego życia. I bardzo liczy się ze zdaniem żony. To na jej prośbę, już jako premier, wyruszył latem samochodem kempingowym w podróż przez całą Australię. Zrozpaczone władze australijskie przekonywały, że nie mogą zapewnić mu ochrony. Ale Rompuy nie dał za wygraną.

@RY1@i02/2009/216/i02.2009.216.000.012a.001.jpg@RY2@

Herman Van Rompuy

AP

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.