Barroso szykuje tekę komisarza dla Lewandowskiego
Po wczorajszym spotkaniu w Brukseli Donalda Tuska i Jose Manuela Barroso Polska ma wsparcie szefa Komisji Europejskiej w sprawie naszego udziału w unijnej pomocy w ograniczeniu emisji CO2 przez najbiedniejsze kraje świata.
A teka komisarza do spraw budżetu dla Janusza Lewandowskiego wydaje się przesądzona.
- Chcę mieć poważnego i godnego zaufania komisarza do spraw budżetu - taką ocenę Janusza Lewandowskiego miał usłyszeć od szefa Komisji Europejskiej premier Tusk już kilka tygodni temu, a wczoraj premier potwierdził, że wszystko zmierza w tym kierunku. - Domyślacie się, jak Janusz Lewandowski może służyć Unii Europejskiej najlepiej, jeśli chodzi o przekrój kompetencji i możliwości - powiedział dziennikarzom po spotkaniu z Barroso.
Z ostatecznymi rozstrzygnięciami Barroso czeka jeszcze na ratyfikację przez Czechy traktatu lizbońskiego. - Czekamy, jakie zakresy tematyczne będą miały poszczególne teki komisarzy. Opinie polityków o tym, że coś jest przesądzone, są przedwczesne - mówi szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.
Deklaracja Barroso upewnia nas, że mamy co najmniej tekę budżetową. Jednak nie chodzi tylko o nazwę, bo to od szefa komisji zależy, jakie dokładnie kompetencje, a więc i polityczną siłę, będzie miał dany komisarz. I o to w tej chwili toczy się gra. Teka budżetowa nie należy do najważniejszych tek gospodarczych. Jednak w tej kadencji komisarz do spraw budżetu ma jedno bardzo ważne zadanie, to on przygotuje budżet UE na lata 2014 - 2020. A celem Polski jest utrzymanie także w tym okresie pozycji kraju otrzymującego najwięcej unijnych środków. Ale waga tej funkcji polega także na tym, że podobnie jak do ministra finansów w rządzie, tak do komisarza do spraw budżetu każdy z kolegów z Komisji ma interes.
Prezydent i rząd na szczycie
Starania o tekę dla Lewandowskiego ma wesprzeć prezydent, który zapowiedział, że pojawi się na szczycie. Prezydenccy ministrowie informują, że Lech Kaczyński rozmawiał już na ten temat z Manuelem Barroso przy okazji ratyfikowania traktatu lizbońskiego. Ale prezydent nie ograniczy się na szczycie do wsparcia Lewandowskiego, ma też rozmawiać o wejściu w życie traktatu lizbońskiego i związanych z tym rozwiązaniach instytucjonalnych. W praktyce chodzi o siłę dwóch nowych funkcji: przewodniczącego Rady Europejskiej i wysokiego przedstawiciela UE do spraw zagranicznych. Wczoraj Donald Tusk przekazał szefowi Komisji Europejskiej polskie stanowisko w tej sprawie, tzw. non-paper. Nasz rząd nie chce silnego polityka na czele Unii i przewiduje, że przewodniczący Rady Europejskiej, zwany potocznie prezydentem Unii, miałby w praktyce rolę koordynatora czy sekretarza. Boimy się, że to silny prezydent dominowałby nad rządami narodowymi zwłaszcza słabszych państw. Pierwotnie na szczycie miało dojść do porozumienia w tej sprawie. Jednak jest to wątpliwe, dopóki Czesi nie ratyfikują traktatu lizbońskiego.
Polska ma płacić mniej za klimat
Szef komisji obiecał wczoraj Donaldowi Tuskowi wsparcie naszych postulatów w sprawach klimatycznych. Rozstrzygnięcia w tej sprawie mogą zapaść już na najbliższym szczycie, a my nie wykluczamy zablokowania porozumienia, jeśli nie będzie po naszej myśli. - Chodzi o to, by ramach Unii biedniejsi nie płacili więcej niż bogatsi. By Polska nie płaciła więcej niż Szwecja. Chcemy porozumienia, ale tylko sprawiedliwego porozumienia - mówi szef UKIE Mikołaj Dowgielewicz.
Polska jest na czele koalicji kilku krajów z nowej Unii obawiających się, że zapłacą najwięcej za walkę UE z globalnym ociepleniem. Unia podobnie jak najbogatsze kraje świata ma łożyć na ograniczenie emisji dwutlenku węgla w najbiedniejszych krajach świata nawet do 15 miliardów euro rocznie.
Komisja Europejska zaproponowała wstępny kompromis, by przy obliczaniu składki brano pod uwagę nie tylko poziom emisji, ale też wysokość PKB i specyfikę danego kraju. W przypadku Polski chodzi o energetykę opartą na węglu.
Grzegorz Osiecki
grzegorz.osiecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu