Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Komunizm mógł upaść wcześniej

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Przemiany demokratyczne w Polsce i innych krajach Europy Środkowej mogły rozpocząć się nie w 1989 roku, ale cztery lata wcześniej.

W opublikowanym wczoraj przez francuski dziennik "Le Figaro" wywiadzie Michaił Gorbaczow ujawnił, że już w marcu 1985 roku na zamkniętym spotkaniu w Moskwie zapewnił przywódców państw bloku wschodniego, że ZSRR nie użyje siły, aby powstrzymać proces reform. Komuniści z bloku wschodniego byli jednak zbyt twardogłowi, by sami z siebie zdecydować się na reformy. "Kiedy mój poprzednik Konstantin Czernienko zmarł w 1985 roku, przywódcy krajów Układu Warszawskiego przyjechali na pogrzeb do Moskwy. Zebraliśmy się w moim biurze. Podziękowałem im i powiedziałem: nie zrobimy niczego, co mogłoby skomplikować nasze stosunki z wami. Dotrzymamy naszych zobowiązań, ale to wy jesteście odpowiedzialni za prowadzoną politykę, za wasze kraje, a my jesteśmy odpowiedzialni za prowadzoną przez nas politykę, za nasz kraj. W 1985 roku obiecałem im więc, że nie będziemy interweniować, i nie interweniowaliśmy".

Wybuchłaby wojna światowa

Jak Gorbaczow tłumaczy swoją niechęć do mieszania się w wewnętrzne sprawy bloku wschodniego? - Gdybyśmy to zrobili (interweniowali w państwach bloku - red.) (...) mielibyśmy trzecią wojnę światową. W tym czasie Europa była pełna broni jądrowej, było około dwóch milionów żołnierzy po każdej stronie żelaznej kurtyny - mówi francuskiemu dziennikarzowi.

Motywy decyzji Gorbaczowa wyjaśniają również archiwa, które studiowali polscy historycy. Nie są one aż tak idealistyczne, jak te zaprezentowane w wywiadzie dla "Le Figaro". "Nie możemy ich (państw satelickich - red.) dłużej brać na swój kark. Główny powód to gospodarka" - miał mówić na posiedzeniu biura politycznego KC KPZR w 1986 Gorbaczow. Chodziło głównie o dostawy po zaniżonych cenach gazu i ropy. Były też przyczyny polityczne. - Gorbaczow liczył na porozumienie z USA i radykalne ograniczenie wydatków. A interwencja wojskowa zniweczyłaby porozumienie - tłumaczy Antoni Dudek z IPN. Mimo takiego stanowiska Moskwy przywódcy z Europy Środkowej nie decydowali się na reformy. - Ich reakcja na słowa Gorbaczowa była alergiczna, bo oni wszyscy byli wychowani w poprzedniej epoce i uważali je za herezję - uważa Dudek.

Wiemy, kto stoi za Wałęsą

Ze stenogramów ze spotkania Jaruzleski - Gorbaczow w lipcu 1988 r. wynika, że polscy komuniści bez presji ze strony ZSRr sami po prostu bali się reform. "Mówią mi, że tak, jak wy, Michaile Sergiejewiczu, zadzwoniliście do Aleksandra Sacharowa, tak i ja powiniem zadzownić do Lecha Wałęsy, ale wiemy, kto za nim stoi" - zwierzał się Jaruzelski. Sekretarz KPZR pchał go ku bardziej śmiałym krokom. "Nie chcę ingerować w wasze sprawy. Ale w przyszłym roku w ZSRR przeprowadzimy poważne reformy ustrojowe" mówił w rozmowie z Jaruzelskim.

@RY1@i02/2009/200/i02.2009.200.000.013a.001.jpg@RY2@

Michaił Gorbaczow zdradza, że nie planował użyć siły

Reuters/Forum

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.