Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Silvio Berlusconi przetrwa tę burzę

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Premier Włoch Silvio Berlusconi znów ma kłopoty. Za sprawą trybunału konstytucyjnego na wokandę wrócą toczone przeciw niemu od lat sprawy karne o korupcję. Jak boski Silvio zamierza przetrwać kolejną polityczną burzę? Jego współpracownicy zapowiadają, że wyprowadzą ludzi na ulice i zorganizują masowe wiece poparcia.

ROZMOWA

Berlusconi to wytrawny polityczny gracz. Znam go na tyle, by założyć, że będzie grał twardego zawodnika, który mówi: "to polityczna zemsta lewicy, ale ja jej nie ulegnę".

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby stanął przed sędziami. Jak dotąd takie konfrontacje zwykle kończyły się jego zwycięstwem. Od 15 lat to on jest twarzą włoskiej centroprawicy. Lewica nie potrafi wymyslić na niego antidotum.

Ludzi lewicy i tak nie zdobędzie, a prawicowy elektorat ciągle pozostaje mu wierny. Berlusoni to mistrz politycznego show. Jego zadowolenie z siebie i niektóre megalomańskie wypowiedzi, jak choćby stawianie się w jednym szeregu z Juliuszem Cezarem, budzą za granicą zażenowanie, ale w Italii działają. Berlusconi ma coś, czego brak innym naszym politykom: potrafi rozbawić swoich wyborców. Odgrywa antypolityka, który jest takim jak wielu z nas: lubi wino, kobiety i śpiew. To działa.

Do Berlusconiego należą trzy prywatne i - z tytułu premierowania - dwie państwowe telewizje, a on nie waha się ich używać do autopromocji. Ale bez przesady. Włoskie społeczeństwo jest niemal równo podzielone na lewicę i prawicę. Dzięki temu wolność mediów jest faktem.

* były lewicowy senator

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.