Białoruś: 3 mld euro to za mało na demokrację
USA nie uznały wyników wyborów i wraz z Europą potępiają rozprawę Aleksandra Łukaszenki z opozycją. Rosja daje mu carte blanche i przekonuje, że pałowanie opozycji oraz fałszerstwa wyborcze to jego wewnętrzna sprawa.
Sam Łukaszenka, który wczoraj został oficjalnie ogłoszony zwycięzcą niedzielnych wyborów, zapowiada osądzenie swoich rywali. Jednak tych, którzy pójdą z nim na układy, zaprasza na rozmowy.
Łukaszenka odrzucił niedawną ofertę szefów MSZ Niemiec i Polski, którzy za powstrzymanie przemocy proponowali 3 mld euro. Wolał pewniejsze układy z Rosją. Ta oferuje 4 mld dolarów. I co najważniejsze - nie zadaje trudnych pytań o demokrację.
Michał Potocki, Mińsk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu