Bruksela nie chce Chińczyków na autostradach
Chińskie firmy nie powinny budować polskich autostrad, bo same nie dopuszczają unijnych firm na swój rynek - powiedział wczoraj publicznie Karel De Gucht, unijny komisarz ds. handlu. Fakt, że chińskie konsorcjum buduje jeden z odcinków autostrady A2, skrytykował przy okazji dyskusji o strategii handlowej Unii Europejskiej do roku 2015. Wczoraj przyjęła ją Komisja Europejska.
Szczególnie zbulwersowany De Gucht poczuł się tym, że - jak powiedział - "budowa A2 dofinansowana jest z unijnych funduszy". Ale tu się pomylił. Odcinek autostrady ze Strykowa do Konotopy dofinansowania nie dostał m.in. z powodu skarg firm na dumping ze strony chińskich konkurentów, których konsorcjum jako najtańsze wygrało kontrakt.
Chińczycy za uczestnictwo w budowie autostrady A2 dostaną blisko 1,3 mld zł. - Rozumiemy, że to taniej, ale dopuszczenie Chińczyków do inwestycji drogowych w UE to subsydiowanie ich naszymi własnymi pieniędzmi - uważa unijny komisarz. Nowa unijna strategia handlowa przewiduje zasady wzajemności. Kto nie wpuści firm z Unii Europejskiej na swój rynek, może zostać wyparty z rynku państw członkowskich.
ola
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu