Korzenie w Polsce, spadek w Rosji
Brytyjska Partia Pracy ma lidera z polskimi korzeniami. Szef opozycji Ed Miliband liczy, że za pięć lat zostanie premierem Zjednoczonego Królestwa.
41-letni socjaldemokrata pokonał w partyjnych prawyborach swojego brata Davida, który był w poprzedniej kadencji szefem brytyjskiej dyplomacji. Obaj Milibandowie nie ukrywają swoich rodzinnych powiązań z Polską. Gdy starszy z braci odwiedził kilka lat temu nasz kraj, kazał się zawieść na cmentarz żydowski w Warszawie, gdzie leżą przodkowie jego dziadka Samuela Milibanda i babki Renii. Samuel był szewcem i z powodu silnych komunistycznych przekonań zaciągnął się w 1919 roku do idącej na Warszawę armii bolszewickiej. Po jej porażce wyjechał do Belgii, gdzie ruch socjalistyczny w tym czasie był niezwykle silny. W Brukseli szewcowi Milibandowi urodził się syn Adolph. Przejął socjalistyczne zapatrywania ojca, co w połączeniu z semickim pochodzeniem zaczęło po hitlerowskiej inwazji na Belgię zagrażać jego życiu. Adolph uciekł przed nazistami do Wielkiej Brytanii, zmienił imię na Ralph i zaczął robić karierę w lewicującym środowisku młodych brytyjskich akademików na London School of Economics. O silnych towarzyskich związkach z Polską świadczy też choćby to, że w 1961 roku poślubił swoją byłą studentkę, urodzoną w Częstochowie Mariannę Kozak, która w czasie wojny uciekła z rodzicami do Londynu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.