Zachód milczy o wyborczych fałszerstwach w Afganistanie
Amerykanie ignorują informacje o fałszerstwach, jakich dokonywano podczas sobotnich wyborów parlamentarnych w Afganistanie.
Nie ma na razie żadnej reakcji np. na skargi zwolenników Jamila Karzaia, kuzyna prezydenta kraju Hamida Karzaia. Nie zostali oni wpuszczeni na liczenie głosów w kabulskiej komisji, w której o reelekcję walczył ich kandydat. Niezależna Fundacja na rzecz wolnych i uczciwych wyborów w Afganistanie (FEFA) podaje, że otrzymała już ponad 4 tys. skarg na przebieg sobotniego głosowania i jest nim bardzo zaniepokojona. O spokojne czekanie na ogłoszenie wyników zaapelował już prezydent Hamid Karzai. - Jest jeszcze za wcześnie, by wydawać mocne sądy - przekazał jego słowa rzecznik Wahid Omer. Wstępne wyniki wyborów zostaną ogłoszone już jutro. Przebieg głosowania jest bardzo ważny dla USA, bo w grudniu Biały Dom ma przedstawić dalszą strategię obecności w Afganistanie. Jeśli wynik głosowania ukaże zakorzenioną demokrację z mocną władzą, która nie poddaje się talibom, prezydent Barack Obama może nawet dać rozkaz do stopniowego wycofywania wojsk.
@RY1@i02/2010/184/i02.2010.184.000.007a.001.jpg@RY2@
Fot. AFP/EAST NEWS
pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu