Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Wille w Dubaju zamiast odbudowy Afganistanu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Rodzina prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja zgromadziła pokaźny portfel ekskluzywnych nieruchomości w emiratach Zatoki Perskiej najprawdopodobniej zakupionych za pieniądze na rozwój Afganistanu.

To kolejny przykład uwikłań korupcyjnych na najwyższym szczeblu władzy w jednym z najbiedniejszych krajów na świecie. Sprawa opisana przez "Daily Telegraph" wyszła na jaw przy okazji problemów banku obsługującego afgańską budżetówkę - Kabul Banku.

Krewni i współpracownicy Karzaja skupili w swych rękach imperium nieruchomości wyceniane na ponad 100 mln euro. Klejnotem w tym portfelu nieruchomości jest 14 willi w słynnym Palm Dżumeirah w Dubaju - na sztucznej wyspie zaprojektowanej w kształcie palmowego liścia, gdzie mieszkają m.in. gwiazdy Hollywood i najlepiej płatni piłkarze świata z Davidem Beckhamem na czele.

Nieruchomości są zarejestrowane na nazwisko byłego prezesa... Kabul Banku Szer Chana Farnuda.

Brat prezydenta Afganistanu Mahmud Karzaj jest trzecim największym udziałowcem banku.

Należy do niego willa w Dubaju wyceniana na 4 mln funtów i inne nieruchomości.

Zachowanie osób powiązanych z władzami w Kabulu świadczy o tym, że otoczenie prezydenta nie wierzy w ostateczne zwycięstwo nad rebelią talubską, a inwestycje w nieruchomości mają być czymś na wzór polisy ubezpieczeniowej.

Jak zresztą wcześniej pisał "New York Times", otoczenie Karzaja robi interesy niemal na wszystkim, na czym w Afganistanie da się zarobić. Brat prezydenta Ahmed Wali Karzaj niemal sprywatyzował największe miasto południowo-zachodniego Afganistanu - Kandahar. Rodziny przedstawicieli rządu przejęły również intratny rynek firm ochroniarskich, które zapewniają bezpieczeństwo dostaw m.in. do baz sił NATO. Co ciekawe, Karzaj niedawno zdelegalizował działalność zachodnich firm ochroniarskich. Oficjalnie: z powodu nadużyć. Nieoficjalnie, by pozbyć się konkurencji.

Zbigniew Parafianowicz, "daily telegraph"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.