Dziennik Gazeta Prawana logo

Gruzja wyciąga rękę do Łukaszenki

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

GUAM, organizacja skupiająca najbardziej prozachodnie państwa byłego ZSRR, może zaprosić do swojego grona Białoruś. Mińsk ma w niej zastąpić Kijów, który po wyborze Wiktora Janukowycza na prezydenta zbliżył się do Rosji.

- Przystępując do GUAM, Białoruś propagandowo udowodni Rosji, że istnieją alternatywne wobec niej centra integracji - mówił agencji BiełaPAN politolog Dzianis Mieljancou. - Z drugiej jednak strony pozbawi nas to możliwości normalizacji stosunków z Kremlem - podkreślił. Tymczasem taka normalizacja leży obecnie w interesie prezydenta Aleksandra Łukaszenki, którego jeszcze tej zimy czekają wybory prezydenckie.

Niektórzy analitycy spodziewają się rosyjskiej interwencji w kampanię wyborczą i postawienia przez Kreml na alternatywnego kandydata. Dla obecnego prezydenta mogłoby się to skończyć odsunięciem od władzy.

Kreml bowiem traktuje GUAM - skupiający Gruzję, Ukrainę, Azerbejdżan i Mołdawię - jako antyrosyjski blok powstały w 1999 roku pod patronatem Stanów Zjednoczonych, aby podkopać wpływy Rosji. Porażka wyborcza Wiktora Juszczenki zimą 2010 r. pozbawiła organizację, i tak mającą problemy z efektywną działalnością, kluczowego członka. Dlatego prezydenci Gruzji i Mołdawii Micheil Saakaszwili i Mihai Ghimpu - jak twierdzi wczorajszy "Kommiersant" - postanowili zastąpić Ukrainę Białorusią.

Prezydent Łukaszenka jest coraz silniej skonfliktowany z rosyjskimi przywódcami. Oba kraje bezustannie wywołują kolejne konflikty gospodarcze, a rosyjskie stacje telewizyjne prowadzą otwartą wojnę informacyjną z białoruskim przywódcą, oskarżając go nie tylko o represje wobec opozycji, lecz także zaburzenia psychiczne i rozwiązłość obyczajową.

W odwecie białoruska telewizja państwowa wyemitowała ostatnio rozmowę z uznawanym przez Kreml za wroga numer jeden Saakaszwilim. Obaj przywódcy bardzo ciepło wypowiadali się też o perspektywach współpracy dwustronnej, chociaż jeszcze dwa lata temu Łukaszenka chwalił Rosję za "eleganckie" zwycięstwo w wojnie z Gruzją.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.