Gruzińska armia znów rośnie w siłę
Wydawało się, że Rosjanie na długie lata unicestwili potencjał zbrojny południowego sąsiada. Tymczasem ich eksperci przygotowali raport, w którym mówią o odbudowaniu gruzińskiej armii. Być może jest to prowokacja, która ma usprawiedliwić umieszczenie rakiet w Abchazji.
Większość strat gruzińskiej armii w wojnie o Osetię Płd. w 2008 r. była spowodowana ucieczką żołnierzy przed postępującymi oddziałami wroga. W walce Gruzini stracili 16 - 20 czołgów, 60 pozostawiono na pastwę Rosjan. Rosjanie unicestwili niemal całą gruzińską flotę. Znaczące były też straty w infrastrukturze - zbombardowano wiele baz wojskowych. W ocenie ówczesnego ministra obrony Dawita Kezeraszwilego straty wyniosły 250 mln dol.
Według wydanego właśnie raportu moskiewskiego Centrum Analiz Światowego Handlu Bronią (CAMTO) dwa lata po wojnie te straty udało się zniwelować. Ukraina w 2009 r. dostarczyła Tbilisi 10 czołgów T-72, 13 transporterów opancerzonych BTR-70 i BTR-80, a także 60 samobieżnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Igła i Strieła. Po dojściu do władzy Wiktora Janukowycza współpraca wojskowa została zamrożona. Oficjalnie Gruzja wydała w 2009 r. na broń 65 mln dol., czyli czterokrotnie mniej niż w przedwojennym 2007 r. Jeśli jednak porównać budżety resortu obrony, dysproporcja jest mniejsza.
Według sztokholmskiego instytutu SIPRI w 2009 r. na obronność wydano 1 mld lari (1,7 mld zł), a w 2007 r. - 1,6 mld (2,6 mld zł). CAMTO wyciąga wniosek, że część dostaw została zrealizowana z pominięciem zwyczajowej rejestracji umów w ONZ. Centrum ocenia wielkość takiego półlegalnego eksportu na 75 proc. ogólnej wartości dostaw.
- Gruzja nie dysponuje środkami, aby masowo dozbrajać siły zbrojne. Owszem, dokonujemy zakupów, ale do pełnej odbudowy potencjału jeszcze daleko - mówi nam Giorgi Tawdgiridze, były rektor Akademii Wojennej Gruzji. Wielu gruzińskich oficjeli narzeka wręcz, że Waszyngton wprowadził faktyczne embargo na dostawy broni. Asystent sekretarza stanu USA Philip Gordon mówił w czerwcu, że głównym celem amerykańskiej polityki na Kaukazie jest raczej redukcja napięcia. Z drugiej strony Amerykanie przyznali po wojnie 1 mld dol. pomocy. Rosjanie podejrzewają, że jej część mogła zostać wykorzystana na odbudowę infrastruktury wojskowej.
Pojawiają się też opinie, że raport jest częścią rosyjskiej kampanii propagandowej, uzasadniającej ujawnione w środę rozmieszczenie w Abchazji rakiet S-300, co Tbilisi nazwało jawnym naruszeniem porozumienia pokojowego.
- W pracy nad raportem korzystaliśmy z pomocy informatorów w ministerstwie obrony - przyznaje w rozmowie z "DGP" szef CAMTO Igor Korotczenko.
@RY1@i02/2010/157/i02.2010.157.000.007a.001.jpg@RY2@
Fot. Reuters/Forum
Gruzja wydała na wojsko w 2009 roku 65 mln dol.
Michał Potocki
michal.potocki@infor.pl
współpraca Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu