Niepodległość Kosowa nie była złamaniem prawa
Niepodległość Kosowa ogłoszona w lutym 2008 roku nie była niezgodna z przepisami prawa międzynarodowego - uznał wczoraj Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości.
Werdykt trybunału został ogłoszony dwa lata po tym, jak ONZ wystąpiła do tej instytucji z prośbą o prawną ocenę proklamacji niepodległości zbuntowanej prowincji Serbii. Choć opinia sędziów nie jest wiążąca, większość ekspertów jest zdania, że w ten sposób możliwości podjęcia przez Serbów jakichkolwiek działań prawnych przeciw powstałej w ten sposób republice gwałtownie maleją.
Władze w Belgradzie zdają sobie z tego sprawę. Dlatego też - jeszcze przed ogłoszeniem decyzji trybunału - serbski prezydent Boris Tadić prezentował w swoim oświadczeniu niepodległość Kosowa jako bardzo niebezpieczny precedens. - Decyzja trybunału może doprowadzić do powstania kolejnych nowych państw i zdestabilizuje kolejne regiony świata - mówił. Analitycy są zdania, że od werdyktu mogą się odwoływać m.in. władze Abchazji i Południowej Osetii.
Aspiracje 2-milionowej społeczności kosowskich Albańczyków doprowadziły do napięć w ówczesnym regionie Jugosławii już w latach 80. W latach 1998 - 1999 albańska Armia Wyzwolenia Kosowa toczyła tam wojnę z armią serbską. Przerwała ją dopiero interwencja NATO w 1999 r. Do ogłoszenia niepodległości zbuntowana prowincja była administrowana przez ONZ.
mj, b92, al-dżazira
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu