Kim grozi wojną. Azjatyckie giełdy w panice
Korea Północna postawiła armię w stan gotowości bojowej. Grozi akcją militarną, jeśli Południe będzie naruszać jej wody terytorialne.
Napięcie na Półwyspie Koreańskim narasta od końca marca. Wtedy na Morzu Żółtym w skutek eksplozji zatonął południowokoreański okręt Cheonan ze 104 osobami na pokładzie. 46 zginęło.
Opublikowany w zeszłym tygodniu międzynarodowy raport potwierdził wstępne przypuszczenia, że okręt zatopiła północnokoreańska torpeda.
W ramach odwetu w poniedziałek władze w Seulu zawiesiły relacje handlowe z Phenianem i zabroniły statkom handlowym z Północy przepływać przez swoje wody terytorialne. Seul zapowiedział także wznowienie antypółnocnokoreańskiej propagandy nadawanej za pomocą rozstawionych wzdłuż granicy megafonów oraz przeprowadzenie wspólnych manewrów z flotą amerykańską. Skieruje także sprawę do Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Stosunki międzykoreańskie nieoczekiwanie stały się też najważniejszym tematem rozmów amerykańskiej sekretarz stanu Hillary Clinton w Pekinie. Chiny są jedynym liczącym się sojusznikiem Kim Dzong Ila, choć nie poświęcą dla niego swoich interesów gospodarczych.
Agresywniejsza wojenna retoryka z obu stron była jedną z przyczyn wczorajszych ostrych przecen na azjatyckich giełdach. Wczoraj rano południowokoreańska giełda spadła do najniższego poziomu od 15 tygodni, a kurs wona wobec dolara był najsłabszy od dziewięciu miesięcy. Kursy akcji spadły - po około 3 proc. - także w Tokio, Hongkongu, Australii, Singapurze i na Tajwanie.
Analitycy nie sądzą jednak, aby którakolwiek ze stron zdecydowała się na otwartą wojnę, bo byłaby ona ekonomicznie rujnująca dla Południa, a dla komunistycznego reżimu, który nie potrafi nawet wyżywić własnych obywateli, samobójcza.
- Korea Północna i związane z nią zagrożenia zawsze są tu istotnym czynnikiem. To tak jakby mówić inwestorom, żeby wycofali się z Japonii z powodu trzęsień ziemi. Wojny nie chce ani Północ, ani Południe - mówi Reutersowi jeden z managerów funduszy inwestycyjnych.
@RY1@i02/2010/101/i02.2010.101.000.012a.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Rośnie napięcie na Półwyspie Koreańskim. Eskalacja konfliktu może doprowadzić do załamania na rynkach
Bartłomiej Niedziński
bartlomiej.niedzinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu