Krym, czyli poligon Kremla
Rosja na półwyspie testuje, na ile może sobie pozwolić wobec Ukrainy
Chyba nikt jeszcze nie zapłacił czterech miliardów dolarów rocznie za utrzymanie złomowiska. Właśnie na tyle Rosjanie wycenili swoją bazę Floty Czarnomorskiej na Krymie w dość karkołomnym interesie z Ukraińcami: niższa cena za gaz w zamian za przedłużenie umowy o stacjonowaniu okrętów do co najmniej 2047 r. Niegdyś legenda imperialnej marynarki wojennej dziś jest tylko jej cieniem. Jedna z rosyjskich gazet napisała nawet, że jeszcze przed 2015 r. żaden ze stacjonujących na Krymie okrętów nie będzie w stanie wypłynąć w morze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.