Nowy ukraiński rząd chce utrzymać kraj poza NATO
Koniec ukraińskich planów wejścia do NATO. Ukraina nie będzie uczestnikiem żadnych sojuszów militarnych, zdecydowała nowa koalicja rządowa w tym kraju kierowana przez Mykołę Azarowa.
- "W sferze polityki zewnętrznej (celem koalicji będzie) zatwierdzenie na poziomie ustawodawczym pozablokowego statusu Ukrainy, co oznacza, że nie będzie ona uczestniczyć w sojuszach wojskowo-politycznych innych państw" - napisano w programie koalicyjnym, który opublikowano wczoraj w gazecie ukraińskiego parlamentu Hołos Ukrainy.
Powołana w zeszłym tygodniu koalicja rządowa składa się z Partii Regionów Ukrainy nowego prezydenta Wiktora Janukowycza, Komunistycznej Partii Ukrainy oraz Bloku przewodniczącego parlamentu Wołodymyra Łytwyna. Weszli do niej także pojedynczy deputowani obecnej opozycji: bloku Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona i kierowanego przez byłą premier Bloku Julii Tymoszenko.
Poprzednie władze Ukrainy z prezydentem Wiktorem Juszczenką na czele twierdziły, że ich kraj powinien przyłączyć się do NATO. Przeciwny temu jest jednak zarówno Janukowycz, jak i większość Ukraińców.
W opublikowanym wczoraj programie wspomniano o konieczności kontynuacji współpracy z NATO w kwestiach korzystnych dla Ukrainy oraz partnerskich stosunkach z Rosją i Stanami Zjednoczonymi. Nie ma natomiast ani słowa o Unii Europejskiej, z którą nowowybrany prezydent Wiktor Janukowycz jeszcze tego roku chce podpisać umowę stowarzyszeniową oraz powołać do życia strefę wolnego handlu Ukraina - UE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu