100 dni nieustających porażek nowej Unii
Dokładnie sto dni po powołaniu tzw. prezydenta Europy i szefa MSZ UE bilans działalności Hermana Van Rompuya i Catherine Ashton jest ujemny.
Prezydent Unii nie potrafił odnaleźć się w kryzysie euro, który wybuchł wraz z kłopotami finansowymi Grecji. Szefowa dyplomacji jest natomiast kojarzona ze sporami wokół przyznania jej przez brukselską dyplomację samolotu, by nie musiała latać liniami rejsowymi - a nie z profesjonalną budową korpusu unijnych ambasadorów.
- W sprawie Grecji kluczowe decyzje podejmowali Sarkozy, Merkel, Brown. Van Rompuy zniknął - mówi DGP Jean Quatremer, brukselski korespondent dziennika Liberation. Polityk, który miał być twarzą Europy, skupił się na ustalaniu tego, jak mają przebiegać szczyty UE. Ale nawet na tym polu nie zyskał aprobaty przywódców "27", stając się kimś na wzór sekretarki.
Z kolei niecałe trzy miesiące po nominacji zarzucono Ashton lansowanie interesów Londynu i obsadzanie najważniejszych stanowisk Brytyjczykami. W innym przypadku okazało się, że kluczową posadę - ambasadora Unii w Waszyngtonie - zajął człowiek szefa Komisji Europejskiej. I to bez wiedzy Ashton i bez konsultacji z krajami członkowskimi UE. Później wyszło na jaw, że głównym doradcą baronessy nie jest żaden wybitny znawca spraw międzynarodowych, tylko... jej mąż.
@RY1@i02/2010/048/i02.2010.048.000.001b.001.jpg@RY2@
Fot. AFP
Catherine Ashton
@RY1@i02/2010/048/i02.2010.048.000.001b.002.jpg@RY2@
Fot. AFP
Herman Van Rompuy
j.bie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu