Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kijów bierze kurs na Zachód

30 czerwca 2018

Choć zeszłotygodniowa inauguracja prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza była w rosyjskich mediach traktowana jak zwycięstwo Kremla, to Moskwa zapewne będzie bardziej rozczarowana jego prezydenturą niż Zachód - napisał we wczorajszym wydaniu Washington Post. Publicyści dziennika przekonują, że Kreml o wiele więcej niż Zachód spodziewa się po Janukowyczu, tym bardziej że pięć lat prezydentury jego poprzednika Wiktora Juszczenki bardzo nadwerężyło stosunki rosyjsko-ukraińskie.

Wśród oczekiwań rosyjskiego premiera Władimira Putina dziennik wymienia m.in. zwiększenie kontroli nad ukraińskimi rurociągami, przedłużenie stacjonowania Floty Czarnomorskiej na Krymie czy poprawę dostępu do ukraińskiego rynku dla rosyjskich inwestorów. Dziennik podkreśla, że sam Janukowycz i jego doradcy obrali strategię, zgodnie z którą lider Partii Regionów Ukrainy ma być "prezydentem proukraińskim, a nie prorosyjskim czy prozachodnim".

Swoją pierwszą oficjalną wizytę nowy prezydent Ukrainy zaczął od Zachodu, który w dzień inauguracji Janukowycza rzucił podtekst o ukraińskim członkostwie w UE. Jest to poważny cios w pomarańczowych - w końcu prozachodni Juszczenko nie doczekał się tych słów przez 5 lat - komentuje przewrotnie popularna gazeta rosyjska Komsomolskaja Prawda.

Dominującą częścią europejskiej wyprawy Janukowycza stała się polityczna strategia, głównym akcentem wizyty w Moskwie będą sprawy ekonomiczne - pisze z kolei moskiewski dziennik Niezawisimaja Gazieta. "Przedstawiciele administracji prezydenta proszą o niezwracanie uwagi na kolejność wizyt. Jednak ukraińscy politycy i obywatele uważają, że Janukowycz popełnił pierwszy błąd na stanowisku prezydenta" - czytamy w gazecie.

Europejskie media nie mają wątpliwości: Wiktor Janukowycz przyleciał do Brukseli, aby wykazać, że zależy mu nie tylko na utrzymaniu, ale i pogłębieniu bliskiej współpracy z Unią Europejską.

Zdaniem BBC ukraiński przywódca największy akcent położył na wznowieniu rokowań o układzie stowarzyszeniowym, jaki ma w przyszłości wiązać jego kraj z Unią Europejską. Janukowycz obiecał także, że poprawi stosunki Ukrainy z Rosją, aby zapewnić dostawy rosyjskiego gazu do Europy poprzez ukraińską sieć przesyłową.

BusinessWeek wskazuje, że Bruksela jest gotowa twardo grać z Ukraińcami. W szczególności negocjatorzy Unii wykorzystali wizytę Janukowycza, aby wyrzeć zdecydowaną presję i zmusić Kijów do ograniczenia deficytu budżetowego. To warunek, aby kraje UE poparły udzielenie Ukraińcom pożyczki przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Według Le Figaro głównym celem Janukowycza w Brukseli było uspokojenie Europejczyków, że Kijów nie dokona gwałtownego zwrotu w kierunku Moskwy. "Ukraiński przywódca chciał poprawić swój wizerunek w oczach Zachodu" - czytamy w paryskim dzienniku. Gazeta przypomina, że przed wylotem do Brukseli Janukowycz zapowiedział, że uczyni z Ukrainy "neutralne państwo europejskie". A to oznacza, że aspiracje do członkostwa w NATO Ukrainy są skończone.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.