Politycy mówiący po polsku i byli utrzymankowie Gazpromu
@RY1@i02/2010/032/i02.2010.032.000.012b.001.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Mykoła Azarow
W przypadku obalenia rządu Julii Tymoszenko faworyt na stanowisko premiera. Uznawany jest za przeciwnika gruntownych reform finansów publicznych. Jeden z naszych rozmówców w ukraińskiej Radzie Najwyższej powiedział, że w czasie jego pierwszego szefowania rządem powstało nad Dnieprem pojęcie "azarowszczyzna", które ma oznaczać nijakość i słabość pomysłów na zarządzanie państwem. Inni przekonywali nas, że Azarow jako premier będzie wykonywał polecenia prezydenta (zrealizuje plany reform po myśli MFW, które odblokują kolejne transze kredytów na ratowanie gospodarki Ukrainy).
@RY1@i02/2010/032/i02.2010.032.000.012b.002.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Hanna Herman
Pochodząca ze Lwowa parlamentarzystka i wiceprzewodnicząca Partii Regionów (PRU) jest typowana na nową szefową administracji prezydenta. Jeszcze przed pomarańczową rewolucją Herman była dziennikarką finansowanego przez Amerykanów Radia Swoboda. Biegle władającą językiem polskim polityk trudno uznać za osobę prorosyjską. To właśnie ona w dużej mierze będzie miała wpływ na ustalanie zagranicznych wizyt Janukowycza. Już dziś mówi się, że pierwszą z nich nowy prezydent złoży w Brukseli, a nie w Moskwie. Można również liczyć na to, że Herman będzie kanałem komunikacji między polskimi władzami a Janukowyczem.
@RY1@i02/2010/032/i02.2010.032.000.012b.003.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Serhij Tihipko
Lider Silnej Ukrainy i polityk, który zajął trzecie miejsce w wyścigu prezydenckim, jest obok Azarowa jednym z kandydatów na fotel premiera po Tymoszenko. Jak powiedział w rozmowie z nami, jest zwolennikiem uproszczeniu ukraińskiego systemu podatkowego i wprowadzeniu ulg dla zagranicznych inwestorów (by ściągnąć nad Dniepr zagraniczny kapitał). Uchodzi za gospodarczego liberała (jest właścicielem sieci banków na Ukrainie) i zwolennika współpracy z MFW. Jeden z polskich analityków określił go jako najbardziej perspektywicznego, ewentualnego premiera z punktu widzenia polskich interesów na Ukrainie.
@RY1@i02/2010/032/i02.2010.032.000.012b.004.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Anatolij Oreł
Typowany na nowego szefa MSZ. Uznawany za jednoznacznie prorosyjskiego. W czasach prezydenta Leonida Kuczmy pełnił rolę nieformalnego pośrednika w kontaktach z Moskwą. Dla Polski jego kandydatura nie oznacza jednak porażki. Dobre kontakty z dawną ekipą Kuczmy, w tym z Orłem, ma otoczenie byłego prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego. Jak mówił nam Kost Bondarenko - sam Oreł nie będzie posłusznie realizował poleceń Kremla. Jego zdaniem nie ma mowy o prorosyjskości Orła polegającej na zawieraniu przez niego niekorzystnych dla Ukrainy nieformalnych porozumień i koncesji.
@RY1@i02/2010/032/i02.2010.032.000.012b.005.jpg@RY2@
Fot. AFP
Borys Kołesnikow
Poseł i wiceszef PRU, ma objąć stanowisko sekretarza prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. W wypadku nieudanej próby odwołania gabinetu Tymoszenko to właśnie RBNiO stanie się drugim ukraińskim rządem. Sam Kołesnikow uznawany jest w PRU za szarą eminencję i absolutnego pragmatyka. Nasi rozmówcy przekonują, że jest klasycznym przykładem ukraińskiego polityka bezideowego. Wiadomo jednak, że Kołesnikow jest przeciwnikiem NATO (otwarcie powiedział nam, że opowiada się za bezblokowością Ukrainy) i federalizacji państwa z silną władzą lokalnych gubernatorów.
@RY1@i02/2010/032/i02.2010.032.000.012b.006.jpg@RY2@
Fot. Denis Closon EC
Jurij Bojko
W czasach gdy premierem był Wiktor Janukowycz, Bojko był ministrem energetyki. Dziś - jak powiedział nam ukraiński analityk Mychajło Honczar - jest typowany na nowego szefa Naftohazu lub ministra, któregoś z resortów gospodarczych. W 2005 r. założył Partię Republikańską. Jak przekonywał nas rok później urzędnik związany z Radą Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony, ustalono, że była ona nielegalnie finansowana przez Gazprom. Dziś Bojko jest posłem PRU. Jego przeciwnicy przekonują, że deputowany jest mistrzem w wyprowadzaniu pieniędzy ze spółek zajmujących się handlem gazem i pobierających opłaty za przesył rosyjskiego gazu do UE.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu