Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

O zgodę będzie trudno. Świat bez atomu to utopia

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przyszłość Afganistanu i rozbrojenie nuklearne to główne tematy rozpoczynającej się dziś w Monachium 46. Konferencji o Bezpieczeństwie.

Doroczne spotkanie w stolicy Bawarii to od lat najbardziej prestiżowe nieformalne forum dyskusji na temat geopolitycznej przyszłości świata.

- W 2010 roku wzrosła presja międzynarodowej opinii publicznej, by przystąpić do wdrażania pięknych wizji roku 2009. Dlatego tegoroczne spotkanie odbywać się będzie pod hasłem "Czas na działania" - mówił wczoraj Wolfgang Ischinger, dyrektor konferencji i zaufany niemieckiej kanclerz Angeli Merkel. Dodał, że konferencja ma dać okazję do dyskusji nad realizacją wizji polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa, przedstawianych w zeszłym roku głównie przez nową administrację prezydenta USA Baracka Obamy.

Uczestnicy spotkania odniosą się zapewne też do innej wizji, którą przedstawili szefowie dyplomacji Polski i Szwecji Radosław Sikorski i Carl Bildt. Na łamach wtorkowego New York Timesa zaapelowali oni do Stanów Zjednoczonych i Rosji o radykalną redukcję taktycznej broni nuklearnej w Europie, a docelowo o jej całkowite wyeliminowanie. Jednak wczoraj wieczorem rosyjskie MSZ oświadczyło, iż jest zdziwione propozycją, bo jest ona sprzeczna z tym, co do tej pory mówiła Unia Europejska.

Rosja z kolei ma skonkretyzować przedstawioną w 2008 r. przez Dmitrija Miedwiediewa propozycję nowej europejskiej architektury bezpieczeństwa. Moskwa chciałaby, aby rolę NATO w zapewnieniu stabilizacji na Starym Kontynencie przejęła OBWE bądź jakaś nowa organizacja, w której miałaby ona znaczący głos. Do debaty na ten temat ma dojść w sobotę. W niedzielę, w ostatnim dniu konferencji, dyskusja ma być poświęcona przyszłej koncepcji NATO oraz misji w Afganistanie.

Ta inicjatywa nie znajdzie poparcia na Kremlu. Amerykańska broń atomowa w Europie jako element obrony NATO jest nietykalna. Oznacza to, że powyższy apel jest skierowany do Rosji. Warto jednak zauważyć, że rosyjskie głowice nuklearne znajdują się na jej własnym terytorium. Obecność rosyjskiej broni jądrowej w Europie to swoista kompensacja za niemal czterokrotną wojskową przewagę Sojuszu Północnoatlantyckiego. Gdyby USA zainicjowały redukcję zasobów nuklearnych, umożliwiłoby to zrobienie poważnego kroku w kierunku wzajemnego porozumienia się. Realne zagrożenie w Europie dla NATO nie istnieje. Poza tym broń posiadana przez Sojusz nie służy do walki z terrorystami, lecz do operacji ofensywnych. Nietrudno wyobrazić sobie, że co by się stało, gdyby ta broń została użyta w razie zmiany sytuacji politycznej. W warunkach gdy NATO ma kilkakrotną przewagę wojskową, Rosja nigdy nie pozbędzie się broni nuklearnej.

@RY1@i02/2010/025/i02.2010.025.000.010a.001.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Igor Korotczenko

Autor jest podpułkownikiem w stanie spoczynku rosyjskiej armii, i redaktorem naczelnmy pisma Nacjonalnaja Oborona

Propozycja Sikorskiego i Bildta jest bardzo dobra, ale na następną rundę rozmów rozbrojeniowych. Nie ma większego sensu podpisywanie umowy o redukcji broni taktycznej, gdy nie osiągnięto ostatecznego porozumienia w sprawie broni strategicznej. Układ zastępujący START musi zostać jeszcze sfinalizowany. Dlatego lepiej nie obciążać teraz negocjacji i podjąć tę kwestię w następnej rundzie, choć na pewno uczestnicy konferencji w Monachium odniosą się do polsko-szwedzkiej inicjatywy.

Amerykańska obecność w Europie jest ważna. Ale niezbędne jest znalezienie równowagi między oczekiwaniami państw Europy Środkowo-Wschodniej do zachowania artykułu 5. traktatu atlantyckiego a zachodnią i amerykańską wizją włączenia Rosji w system bezpieczeństwa europejskiego. Trzeba włączyć Rosję, a nie ją izolować.

@RY1@i02/2010/025/i02.2010.025.000.010a.002.jpg@RY2@

Charles Kupchan

Fot. Materiały prasowe

Autor jest analitykiem Council on Foreign Relations

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.