Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Kryzysowe budżety wojskowe

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kryzys zmusił niemal wszystkie zachodnie kraje do ograniczenia wydatków na wojsko.

Tej tendencji oparła się tylko Azja, a Chiny i Indie w ubiegłym roku wręcz zbroiły się na potęgę - wynika z opublikowanego wczoraj raportu Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) w Londynie.

Zdaniem analityków mimo recesji handel bronią pozostaje nadal jednym z najbardziej lukratywnych biznesów na świecie.

W skali całego świata wydatki na zbrojenia w porównaniu z okresem sprzed kryzysu wzrosły - z 1,3 biliona dolarów w 2006 r. do 1,5 biliona w 2008, podaje IISS w swojej dorocznej publikacji The Military Balance. To oznacza, że na wojsko przeznaczane jest ok. 2,5 proc. światowego PKB. Ale wzrost ten w dużej mierze jest efektem spadku wartości dolara.

Do tego, że w warunkach kryzysu wydatki w realnych kwotach nie spadły, przyczyniły się przede wszystkim kraje azjatyckie. Indie od czasu zamachów terrorystycznych w Bombaju w listopadzie 2008 r. zwiększyły wydatki na wojsko o 21 proc. Chiny, które pod względem budżetu obronnego ustępują już tylko Stanom Zjednoczonym, w zeszłym roku powiększyły go o kolejne 15 proc. Na dodatek, jak podkreślają autorzy raportu, Chińska Armia Ludowa dysponuje znacznie większymi środkami, niż wynika to z oficjalnych danych. Nie uwzględniają one bowiem wydatków na zakup broni za granicą oraz badania.

Rosnący budżet ma umożliwić chińskim siłom zbrojnym "dywersyfikację misji". Pod tym terminem kryją się: zabezpieczenie gospodarczych i energetycznych interesów kraju, aktywniejsze działania antyterrorystyczne i antyseparatystyczne oraz udział w międzynarodowych akcjach przeciw piratom. - Chiny rozbudowują swój potencjał wojskowy we wszystkich dziedzinach, od marynarki po technologie kosmiczne. Stopniowo przekształcają region Azji Południowo-Wschodniej i Centralnej w swoją strefę wpływu, a w jeszcze dalszej perspektywie mogą stać się globalnym graczem - mówi nam James Carafano, ekspert Heritage Foundation. Również inne kraje regionu - m.in. Indonezja, Singapur i Australia - zanotowały w zeszłym roku znaczący wzrost wydatków wojskowych.

Tymczasem zachodnie armie już musiały - lub będą musiały - coraz mocniej zaciskać pasa. Choć Barack Obama w przedstawionym w tym tygodniu budżecie zapowiedział, że do Pentagonu trafić ma o 3,4 proc. więcej pieniędzy niż przed rokiem, to jak napisano w raporcie, "rok 2009 oznaczał koniec okresu rosnących wydatków obronnych". W ciągu ośmiu lat rządów Georgea W. Busha zwiększyły się one dwukrotnie. - Zarówno Obama, jak i sekretarz obrony Gates zasygnalizowali, że finansowe realia zmuszą do drastycznej zmiany priorytetów - napisano w raporcie IISS.

Spośród europejskich członków NATO tylko Dania i Norwegia prawdopodobnie zwiększą w tym roku swoje wydatki wojskowe. Pozostałe kraje w najlepszym wypadku podniosą je o poziom inflacji. Na dodatek z powodu starzenia się europejskich społeczeństw przyszłość rysuje się w ciemnych kolorach. - Kiedy przyjdzie czas równoważenia budżetów, z pewnością obronność ucierpi, szczególnie w krajach, w których następują zmiany demograficzne wymagające większych środków na emerytury i opiekę zdrowotną - napisał James Hackett, redaktor The Miliary Balance 2010.

Konkretne efekty takich cięć już widać na przykładzie Rosji. Recesja i 7,5-proc. spadek PKB w zeszłym roku mocno zahamowały jej militarne ambicje. Zaplanowany na lata 2007 - 2015 program całkowitej modernizacji armii został praktycznie zarzucony. Zamiast niego w przyszłym roku ma ruszyć nowy 10-letni plan. Oczywiście znacznie skromniejszy.

@RY1@i02/2010/024/i02.2010.024.000.011a.001.jpg@RY2@

Fot. Reuters/Forum

Mimo recesji handel bronią pozostaje jednym z najbardziej lukratywnych biznesów

@RY1@i02/2010/024/i02.2010.024.000.011a.002.jpg@RY2@

Świat wydaje na zbrojenia 1,5 bln dolarów rocznie

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.