Kabul nie jest jeszcze gotowy do wyborów
Zaplanowane na maj wybory parlamentarne w Afganistanie zostały przełożone aż na wrzesień - poinformowała wczoraj afgańska komisja wyborcza.
Zgodnie z tłumaczeniami kabulskich urzędników o decyzji zadecydował brak funduszy potrzebnych na zorganizowanie głosowania oraz obawy o bezpieczeństwo kandydatów i wyborców.
- Niezależna komisja wyborcza ze względu na braki w budżecie w kwestiach bezpieczeństwa oraz z uwagi na wyzwania logistyczne zdecydowała się przeprowadzić wybory 18 września - ogłosił na wczorajszej konferencji jeden z członków komisji Fazil Ahmad Manawi. Z wcześniejszych oświadczeń tej instytucji wynika, że na zorganizowanie wyborów brakuje sumy rzędu co najmniej 50 mln dolarów.
Teoretycznie dostępne są pieniądze zagwarantowane Afgańczykom przez Narody Zjednoczone, jednak ONZ uzależnia ich wydanie od reform systemu wyborczego, co - biorąc pod uwagę nadużycia podczas ostatnich wyborów prezydenckich - jest niemożliwe do osiągnięcia. Również USA i UE, które z trudem pogodziły się ze zmanipulowaną reelekcją prezydenta Hamida Karzaja, niechętnie traktują perspektywę kolejnego głosowania pod Hindukuszem. Przełożone wybory to oczywiście tylko jeden z elementów kryzysu politycznego w Afganistanie. Parlament już dwukrotnie utrącił wielu kandydatów do nowego rządu Karzaja - i w tej chwili gabinet prezydenta urzęduje w niepełnym składzie, z wiceministrami lub tymczasowymi dyrektorami ministerstw. Część afgańskich polityków nie kryje nadziei, że podczas zaczynającej się w czwartek w Londynie konferencji poświęconej sytuacji w Afganistanie zachodni politycy zmuszą rząd Karzaja do ustępstw i wprowadzenia bardziej transparentnych rządów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu