Rumiana Żelewa zrezygnowała z teki komisarza u Barroso
Rumiana Żelewa, bułgarska kandydatka na unijnego komisarza ds. pomocy humanitarnej ogłosiła wczoraj, że rezygnuje z ubiegania się o ten urząd.
To efekt zeszłotygodniowego przesłuchania, podczas którego europosłowie wytknęli jej ukrywanie interesów finansowych, brak kompetencji i słabą znajomość angielskiego.
- Pani Żelewa nie mogła znieść, że jej honor i uczciwość były podważane i ja ją bardzo dobrze rozumiem - skomentował decyzję Joseph Daul, szef chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej, która popierała kandydaturę 41-letniej Żelewej. Rząd Bułgarii na miejsce byłej szefowej swojej dyplomacji zaproponował wiceszefową Banku Światowego Kristalinę Georgijewą.
Upadek Żelewej nastąpił tydzień temu, gdy na kilka godzin przed rozpoczęciem przesłuchania w PE media oskarżyły ją o złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia majątkowego. Według publikacji Bułgarka, zasiadając w europarlamencie w latach 2007 - 2009, miała zataić, że jest współudziałowcem firmy konsultingowej. - Moje oświadczenie jest najzupełniej prawdziwe. Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości, zapraszam do Bułgarii - tłumaczyła się Żelewa. Nie zdołała jednak przekonać do swoich racji posłów socjalistycznych, którzy na dodatek zarzucili jej nieznajomość spraw pomocy humanitarnej.
Odetchnąć może teraz szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Po rezygnacji Żelewej europarlament prawdopodobnie nie będzie zgłaszał już większych pretensji wobec pozostałych kandydatów. Głosowanie nad zatwierdzeniem całej drużyny Barroso ma odbyć się w drugim tygodniu lutego.
rw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu