Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W polityce zagranicznej pragmatyzm w miejsce marzeń

27 czerwca 2018

ANALIZA

Zarówno Tymoszenko, jak i Janukowycz będą prowadzić dość zbliżoną politykę zagraniczną. To koniec romantyzmu epoki Wiktora Juszczenki, a początek ery pragmatycznej i bardziej opartej na równowadze pomiędzy Brukselą, Moskwą, Waszyngtonem, a nawet Pekinem. Wynika to choćby z tego, że perspektywa uzyskania członkostwa w UE oddaliła się na 10 - 15 lat. Ani wejście do NATO, ani do Unii nie zależy dziś od Ukrainy, ale od tych organizacji. Większy pragmatyzm to zła wiadomość dla Micheila Saakaszwilego. Poparcie Juszczenki dla Gruzji było jednak bardzo niepopularne wśród Ukraińców.

Mimo to Tymoszenko będzie znacznie aktywniej prowadzić politykę europejską niż Janukowycz. Ten drugi politycznego oparcia będzie szukał w Rosji. Niewykluczony jest nawet powrót do pomysłu utworzenia z Rosją i niektórymi innymi republikami byłego ZSRR Wspólnej Przestrzeni Ekonomicznej, niezależnie od absurdu tego pomysłu. Z drugiej jednak strony Janukowycz będzie szukał oparcia w Europie przy modernizacji ukraińskich gazociągów. Do tej pory Ukraina była zabawką w ręku Europy i Rosji w wielkiej energetycznej rozgrywce. Oboje będą chcieli nieco upodmiotowić rolę Kijowa.

W kwestii bezpieczeństwa Janukowycz może nawet pokusić się o przeforsowanie ustawy o neutralności Ukrainy. Tymoszenko aż tak daleko nie pójdzie, chociaż z drugiej strony obiecywała przed wyborami referendum w sprawie wejścia do Sojuszu, które musi skończyć się porażką sił proatlantyckich.

Można oczekiwać ożywienia relacji z Polską. Nieco paradoksalnie: choć Juszczenko bardzo często spotykał się z politykami z Warszawy, nie przekładało się to na rozwój współpracy. W ciągu ostatnich dwóch lat nie przeprowadziliśmy ani jednego wspólnego projektu gospodarczego. Wcześniej Polacy więcej inwestowali nad Dnieprem, także ukraiński Industrialnyj Sojuz Donbasa czy AwtoZAZ lokował swój kapitał nad Wisłą. Tymoszenko ma znakomite osobiste relacje z Donaldem Tuskiem, także Janukowycz jest pamiętany z okresu swojego premierowania. W obu przypadkach spodziewajmy się odideologizowania wzajemnej polityki i postawienia na pragmatyzm.

Różnice między Julią Tymoszenko a Wiktorem Janukowyczem będą czysto taktyczne. Liderka BJuT będzie w swojej retoryce zdecydowanie bardziej prozachodnia. Janukowycz będzie szukał ochrony bezpieczeństwa Ukrainy w rozwoju nowych formuł obejmujących możliwie całą Europę.

@RY1@i02/2010/011/i02.2010.011.000.008b.001.jpg@RY2@

Wałerij Czały, politolog

Fot. Materiały prasowe

Wałerij Czały

dyrektor programów międzynarodowych kijowskiego Centrum Razumkowa

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.