Martwe dusze, sprzedane głosy
Festiwal oskarżeń o próby doprowadzenia do fałszerstw i zerwania elekcji, zapowiedzi powtórki masowych protestów z 2004 r. - taki jest finał kampanii przed zaplanowanymi na niedzielę wyborami prezydenckimi na Ukrainie.
Działa najgrubszego kalibru wyciągnęła urzędująca premier Julia Tymoszenko. - Janukowycz nigdy nie będzie prezydentem. Ja na to nie pozwolę - dała jednoznacznie do zrozumienia na wczorajszej konferencji prasowej. - Jego zwycięstwo to koniec demokracji na Ukrainie - dodała. Wcześniej jej ludzie próbowali utrącić prawo do głosowania w domu, które ich zdaniem będzie kluczowym mechanizmem przy organizowaniu cudów nad urną. Bez skutku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.