Pekin walczy z korupcją, która... napędza gospodarkę
Chińskie władze wypowiedziały wojnę korupcji. Od wczoraj prace Sądu Najwyższego, który rozpatruje sprawy najgrubszego kalibru - nadzoruje dodatkowych 14 antykorupcyjnych kontrolerów.
Inspektorzy - nie tylko w Sądzie Najwyższym, ale też w jednostkach niższych instancji - mają sprawdzać, czy wyroki nie zostały wydane za łapówkę. Jakby tego było mało, w prowincji Guangdong może wkrótce ruszyć pilotażowy program wprowadzający obowiązek składania oświadczeń o dochodach i zatrudnieniu nie tylko ludzi aparatu partyjnego, ale także członków ich najbliższej rodziny. Towarzyszy temu kampania propagandowa piętnująca nadużycia korupcyjne. Tylko wczoraj w mediach podano, że w ciągu ostatnich 30 lat z kraju zbiegło 4 tys. urzędników, którzy okradli państwo na 50 miliardów dolarów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.