Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Pekin walczy z korupcją, która... napędza gospodarkę

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Chińskie władze wypowiedziały wojnę korupcji. Od wczoraj prace Sądu Najwyższego, który rozpatruje sprawy najgrubszego kalibru - nadzoruje dodatkowych 14 antykorupcyjnych kontrolerów.

Inspektorzy - nie tylko w Sądzie Najwyższym, ale też w jednostkach niższych instancji - mają sprawdzać, czy wyroki nie zostały wydane za łapówkę. Jakby tego było mało, w prowincji Guangdong może wkrótce ruszyć pilotażowy program wprowadzający obowiązek składania oświadczeń o dochodach i zatrudnieniu nie tylko ludzi aparatu partyjnego, ale także członków ich najbliższej rodziny. Towarzyszy temu kampania propagandowa piętnująca nadużycia korupcyjne. Tylko wczoraj w mediach podano, że w ciągu ostatnich 30 lat z kraju zbiegło 4 tys. urzędników, którzy okradli państwo na 50 miliardów dolarów.

Kampania walki z korupcją może jednak okazać się wielką porażką partii. Po pierwsze - jak wskazują chińscy ekonomiści - paradoksalnie korupcja sprzyja chińskiemu rozwojowi gospodarczemu. Po drugie Chiny, w których silna jest tradycja guanxi - zobowiązań opartych na znajomościach - jest ona powszechnie akceptowalna.

Najwięcej kontrowersji wywołała jednak teza przypomniana przez partyjny dziennik Renmin Ribao. Według gazety zwalczanie korupcji jest jednoznaczne z osłabieniem skuteczności aparatu państwowego i wyhamowaniem wzrostu gospodarczego. Zwalczanie korupcji w Chinach oznacza bowiem nie tylko zwalczanie łapówek, ale całego systemu, na którym oparte jest funkcjonowanie chińskiego biznesu i społeczeństwa.

Tymczasem chiński przywódca Hu Jintao uczynił walkę z plagą korupcji jednym z priorytetów swoich rządów. W pierwszych 11 miesiącach 2009 do specjalnej partyjnej komisji wpłynęło 1 318 362 doniesień o korupcji wśród członków KPCh, z czego wstępnie zweryfikowano ok. 10 proc. i ukarano 106 626 urzędników. Liczba urzędników, którzy zdefraudowali ponad 1 milion juanów (równowartość ok. 146 tys. dol.) i zostali ukarani, wzrosła o 19,2 proc. w stosunku do roku ubiegłego. - Trudno ocenić, czy ten wzrost jest wynikiem narastania zjawiska korupcji w Chinach, czy większej skuteczności organów, które z nią walczą - mówi nam Yiyi Lu, analityk z Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych w Londynie.

Karolina Kupińska

karolina.kupinska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.