Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Rosyjscy szpiedzy nadal aktywni w Europie

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Koniec z tym parkiem jurajskim - mówił w 2000 r. Bronisław Geremek, wówczas szef MSZ.

Polska wydaliła wówczas dziewięciu rosyjskich dyplomatów, którzy według Urzędu Ochrony Państwa prowadzili działalność szpiegowską.

Mówiąc o parku jurajskim, Geremek miał na myśli zachowania Rosjan, które były żywcem wyjęte z czasów wojen wywiadów w okresie zimnej wojny. Dla rosyjskich służb do dziś nic się nie zmieniło. Ani nie zamierzają wyginąć jak dinozaury, ani ograniczać swojej działalności.

Działalność rosyjskich służb przeciwko Polsce nasiliła się, kiedy zapowiedziano powstanie tarczy antyrakietowej. W 2008 r. Polska wydaliła dwóch pracowników biura attache wojskowego Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Na ich trop wpadł kontrwywiad wojskowy. ABW dotychczas nie mogła pochwalić się podobnymi sukcesami. Zatrzymany przez nią pod zarzutem usiłowania szpiegostwa asystent posła Gruszki Marcin T. został uniewinniony.

Siergiej Tretiakow z rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego, który przeszedł na stronę USA, ujawnił dwa lata temu, że dla Rosji pracował polski dyplomata i oficer UOP o pseudonimie Profesor. Kim był? Do dziś nie wiadomo.

Ale to nie Polska jest krajem o największej aktywności Rosjan. W 2007 r. brytyjski Guardian donosił, że liczba rosyjskich szpiegów w Londynie osiągnęła poziom z czasów zimnej wojny - ok. 30. To tutaj w 2006 r. zginął Aleksander Litwinienko, zbiegły do Londynu oficer rosyjskiego kontrwywiadu. Brytyjczycy uważają, że został otruty na polecenie swych dawnych przełożonych. Moskwa odmówiła jednak wydania Andrieja Ługowoja, który miał dosypać Litwinience do herbaty radioaktywnego polonu. Londyn wydalił czterech rosyjskich dyplomatów.

Z rosyjskimi szpiegami zmaga się wiele krajów. Tretiakow twierdził, że jego agenci pomogli rosyjskiemu rządowi ukraść niemal 500 mln dolarów z ONZ-wskiego programu pomocowego dla Iraku "Żywność za ropę". Nie może się ich pozbyć z Krymu Ukraina - tamtejsze służby zażądały, by się wynieśli do końca roku. Niebezpiecznego szpiega - dysponującego dostępem do tajemnic NATO - złapali u siebie w 2008 r. Estończycy. Litewskie gazety szacują, że na stałe działa u nich około stu rosyjskich agentów. W 2006 r. w Gruzji aresztowano czterech rosyjskich oficerów pod zarzutem szpiegostwa na rzecz rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.

Anna Marszałek

anna.marszalek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.