Warto pomóc Białorusi
Białoruś uznała rosyjski szantaż energetyczny za zagrożenie dla swojej suwerenności. Nigdy wcześniej stosunki z Moskwą nie były tak napięte. Powinniśmy to wykorzystać, wspierając Mińsk, choćby nawet miał nim jeszcze długo rządzić Aleksander Łukaszenka.
Rosjanie zagrozili 100-procentową stawką cła eksportowego na ropę sprzedawaną Białorusi, reżim Łukaszenki zagroził zaś zerwaniem wchodzącej właśnie w życie unii celnej obu krajów. Rosyjskie groźby wpisywałyby się w rytuał energetycznych sporów Moskwy z sąsiadami i nie byłoby w tym nic nowego, gdyby nie zmiana priorytetów Białorusi. Nie bez powodu podsumowując rok 2009, Łukaszenka uznał za największe osiągnięcie zbliżenie z UE.
Jeśli chcemy zmienić Białoruś, powinniśmy najpierw pomóc jej ocalić suwerenność. To kraj stabilny, z ograniczoną korupcją - w porównaniu innymi państwami postsowieckimi, ma przewidywalny rząd, czego nie można powiedzieć o Ukrainie. Można z nim robić interesy, niekoniecznie kosztem przymykania oczu na prześladowania. Zamiast krytykować, lepiej żądać od reżimu stopniowej demokratyzacji w zamian za inwestycje i ulgi handlowe.
Lepsza dla nas niepodległa Białoruś pod rządami Łukaszenki niż polityczny chaos pod przykrywką demokracji, który Moskwa natychmiast wykorzysta.
@RY1@i02/2010/002/i02.2010.002.000.002b.001.jpg@RY2@
Andrzej Talaga
Andrzej Talaga
andrzej.talaga@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu