Sposób, który pozwala pominąć "głos ludu" i zmienić traktat
Niemcy i Francja planują maksymalnie szybko wprowadzić do prawa europejskiego zapisy dające większe uprawnienia Brukseli w nadzorowaniu budżetów państw strefy euro. W tym celu całość modyfikacji ma zostać umieszczona w jednym miejscu: 14 protokole traktatu lizbońskiego. Podobną procedurę zastosowano już we wrześniu, gdy Niemcy forsowały zmiany statutu Europejskiego Instrumentu Stabilizacji Finansowej. Wówczas, mimo oporów Słowacji, udało się przeforsować zmianę traktatu w dwa miesiące.
Zmiana od podstaw zajęłaby o wiele więcej czasu, bo niektóre kraje UE chciałyby przy tej okazji wprowadzić sprawy istotne dla nich, a niemające związku z kryzysem finansowym. Proces ratyfikacji tak głębokiej zmiany traktatu przez parlamenty wszystkich 27 krajów Unii zajmuje przeciętnie dwa lata. Jest to także operacja ryzykowna, bo w niektórych państwach, jak Irlandia, konieczne jest przeprowadzenie referendum. Z tego powodu proces wprowadzenia w życie traktatu lizbońskiego trwał 10 lat. W kierownictwie Komisji Europejskiej są wątpliwości, czy kraje proponujące zmiany są przygotowane na ich zaakceptowanie w poszczególnych państwach UE.
Eurodeputowany i były minister ds. europejskich Francji Alain Lamassoure uważa jednak, że z punktu widzenia politycznego i prawnego zastosowanie w tym przypadku zapisów protokołu 14 jest bardzo wątpliwe.
J.Bie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu