Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Moskwa pacyfikuje Kaukaz inwestycjami

1 lipca 2018

Przekształcenie regionu w turystyczny raj ma być sposobem na odciągnięcie młodzieży od radykalnego islamu

Wbrew obawom ekspertów Rosjanom udaje się przyciągnąć bogatych inwestorów do rozwoju górskich kurortów na niespokojnym Kaukazie Płn. Podczas trwających właśnie targów nieruchomości w Hongkongu podpisano wartą 735 mln euro umowę z zarejestrowaną w Singapurze firmą Suprema.

Partnerem należącej do bankiera inwestycyjnego Raviego Viswanathana Supremy będzie spółka Kurorty Siewiernogo Kawkaza (KSK), powołana specjalnie do stymulacji rozwoju turystyki w tym regionie. Zagrożenie terrorystyczne wciąż nie maleje, ale władze rosyjskie obiecują inwestorom finansowe zabezpieczenie. Szef KSK Achmied Biłałow mówił "Kommiersantowi" o możliwości zwrotu 70 proc. poniesionych kosztów w razie ataku terrorystów.

Suprema weźmie udział w budowie szeroko pojętej infrastruktury (od hoteli i tras narciarskich po elektrownie) w pięciu kurortach. Po jednym w spokojnej Adygei, mniej spokojnych Kabardo-Bałkarii, Karaczajo-Czerkiesji i Osetii Płn., jak i w Dagestanie, najbardziej niebezpiecznej kaukaskiej republice, gdzie zamachy i porwania dla okupu są na porządku dziennym. Z danych Memoriału wynika, że w pięciu wymienionych regionach tylko tego lata zginęło 36 rosyjskich policjantów i żołnierzy, a 66 zostało rannych.

Eksperci obwiniają o eskalację przemocy biedę i brak perspektyw, który pcha młodzież w objęcia wojującego islamu. Rzeczywiście, poziom życia na rosyjskim Kaukazie jest porównywalny z państwami Trzeciego Świata. PKB na osobę wynosi tu od 2 tys. dol. w Dagestanie do 2,5 tys. dol. w Osetii Płn. W tym przedziale mieszczą się takie kraje, jak Honduras czy Sri Lanka, a to i tak dwukrotnie więcej niż analogiczne wskaźniki Czeczenii i Inguszetii, nieuwzględnionych w programie KSK.

Dlatego władze po latach stosowania niemal wyłącznie wojskowych metod walki ze zbrojnym podziemiem zaczęły lansować bardziej zniuansowaną politykę. Z kaukaskich republik stworzono południowy okręg federalny, na którego czele stanął Władimir Ustinow, urzędnik bez doświadczenia w wojsku czy specsłużbach. Powołanie KSK w grudniu 2010 r. było tylko kolejnym krokiem w stronę poprawy sytuacji materialnej regionu.

Przed podpisaniem umowy z Supremą o chęci zainwestowania na Kaukazie informowały też Korea Western Power, francuski fundusz państwowy Caisse des Depots et Consignations oraz Nafta Moskwa urodzonego w Dagestanie potentata paliwowo-potasowego Sulejmana Kierimowa.

Gdyby ich obietnice zostały spełnione, Rosjanie uzbieraliby w sumie 12 mld euro. To więcej, niż wynosiły pierwotne założenia. A własne pieniądze za namową Kremla wydzielą też rosyjskie koncerny: Gazprom, Łukoil czy Rosnieft.

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.