Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Grecja rezygnuje z referendum, woli euro

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Francja i Niemcy groźbami wymusiły na Atenach zmianę decyzji

Deal rządu Georgiosa Papandreu z opozycją w sprawie przegłosowania w parlamencie porozumienia wynegocjowanego przez strefę euro, rezygnacja z referendum i powołanie rządu przejściowego - taki rysuje się finał zamieszania wokół Grecji. Na wczorajszym G20 w Cannes zachodni przywódcy dali do zrozumienia, że poradzą sobie, jeśli Ateny porzucą euro. Komisja Europejska straszyła z kolei, że jeśli Papandreu chce opuścić strefę, jego kraj musi również wyjść z UE. Ze wszystkimi tego konsekwencjami, np. utratą unijnych funduszy.

Premier Grecji uległ presji. I zaakceptował plan Merkel-Sarkozyego polegający na wyłączeniu z oceny przez naród porozumień wypracowywanych na szczytach siedemnastki. Podobnie jak w innych państwach unii walutowej szczegółowe techniczne uzgodnienia dotyczące warunków bailoutu i związanych z nimi planów oszczędnościowych będą akceptowane lub nie przez parlament. - Będę zadowolony, jeśli nie pójdziemy do referendum - mówił wczoraj Papandreu. - Liczą się czyny, a nie słowa, komentowała z Cannes Angela Merkel. A grecka opozycja nadal domagała się przedterminowych wyborów, co zdaniem Papandreu oznacza bankructwo kraju.

Informacje o rezygnacji z referendum rynki przyjęły pozytywnie. Na wzrosty na giełdach wpływ miały również decyzje o obniżeniu stóp przez EBC (z 1,5 do 1,25 proc.). Brytyjski indeks FTSE 100 na zamknięciu sesji wzrósł o 1,12 proc. Niemiecki DAX o 2,81 proc.

Zbigniew Parafianowicz

zbigniew.parafianowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.