Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ryzykowna rozgrywka Janukowycza

2 lipca 2018

Ukraiński prezydent wycofał się z obietnic, że Tymoszenko odzyska wolność. I szantażuje Brukselę zbliżeniem z Rosją

Niespodziewane usztywnienie stanowiska prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. - Ukraina jest niepodległym państwem i nie można jej stawiać warunków - mówił prezydent w wywiadzie dla zachodnich mediów. Tak zdecydowane słowa to reakcja na stanowisko Brukseli, która zapowiedziała, że bez wypuszczenia skazanej na siedem lat więzienia ekspremier nie ma mowy o podpisaniu wynegocjowanej już w zasadzie umowy o stowarzyszeniu i wolnym handlu z UE.

Na Kijowie nie zrobiło to wrażenia, mimo że jeszcze kilka tygodni temu Janukowycz groził szefowi MSZ Kostiantynowi Hryszczence dymisją, jeśli umowa z UE nie będzie podpisana do końca roku. Kilka dni temu prezydent dawał też do zrozumienia, że Tymoszenko wyjdzie na wolność, po tym jak parlament usunie z kodeksu karnego artykuł 365. To z niego liderka opozycji została skazana. Sprawa miała być wczoraj głosowana. Teraz prezydent zmienił zdanie. - Jakby to wyglądało? Że wystarczy być w opozycji, by móc łamać prawo? - pytał. Rządząca Partia Regionów odsunęła głosowanie co najmniej do czwartku.

Dla wielu komentatorów zachowanie Janukowycza jest nieracjonalne. Zatrzaskując drzwi na Zachód, Kijów osłabia pozycję negocjacyjną w rozmowach z Moskwą, która naciska na przystąpienie Ukrainy do Unii Celnej. Tworzą ją Rosja, Białoruś i Kazachstan. Z drugiej strony Janukowyczowi zależy na obniżeniu ceny gazu. "Albo Janukowycza rozgrywają (frakcje w PR - red.), albo irracjonalna chęć zemsty wzięła górę na instynktem samozachowawczym. Pewnie jedno i drugie" - napisał politolog Ołeksij Harań.

Inni zwracają uwagę na kontekst wewnętrzny. - Tymoszenko to jedyna osoba mogąca zagrozić Janukowyczowi w wyborach parlamentarnych 2012 r. i prezydenckich trzy lata później. Żądania Europy to dla niego kolejna po pomarańczowej rewolucji próba pozbawienia go władzy - mówi "DGP" politolog Wadym Karasiow, politolog i wiceszef Zjednoczonego Centrum, deklarującego dystans do obu głównych partii. Według Karasiowa Kijów liczy, że Bruksela zrezygnuje z nacisków w obawie przed wepchnięciem Ukrainy w objęcia Rosji.

Wczoraj Janukowycz spotkał się z Dmitrijem Miedwiediewem. Rozmawiano o renegocjacji podpisanych przez Tymoszenko kontraktów gazowych, czego rosyjski prezydent po raz pierwszy nie wykluczył.

Ukraiński przywódca może się jednak przeliczyć. Wczoraj UE odwołała planowaną na czwartek wizytę Janukowycza w Brukseli. "Spotkanie zostało odłożone na późniejszy termin, gdy będą bardziej sprzyjające warunki do osiągnięcia postępu w relacjach" - napisał na Twitterze przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy. Niedoszły gość się tym nie przejął. - Najwyżej polecę dalej - odpowiedział, nawiązując do zaplanowanych wizyt w Brazylii i na Kubie.

@RY1@i02/2011/203/i02.2011.203.00000090c.803.jpg@RY2@

ap

Miedwiediew naciska Ukrainę, by weszła do Unii Celnej

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.