Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Warszawę czekają wyjątkowo trudne negocjacje nad unijnym budżetem

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

@RY1@i02/2011/196/i02.2011.196.000.004b.001.jpg@RY2@

Simon Tilford | Center for European Reform w Londynie

Nowemu rządowi trudno będzie utrzymać przyzwoite tempo wzrostu PKB. Do tej pory bazowało ono na eksporcie, jednak koniunktura na Zachodzie pozostanie przez kilka lat bardzo zła. Stąd warunkiem utrzymania wzrostu jest poprawa wydajności pracowników, a z tym w ostatnich latach nie było u was dobrze.

Kolejnym wyzwaniem dla nowej ekipy będzie powstrzymanie wzrostu bezrobocia. Do tej pory wentylem bezpieczeństwa była emigracja. Ale dziś kraje, do których Polacy wyjeżdżali, same znalazły się w głębokim kryzysie. Polscy pracownicy nie tylko już nie wyjeżdżają, ale wręcz powracają.

Gdy idzie o przystąpienie Polski do strefy euro, tu sytuacja wydaje się dość prosta. Gorąco doradzam nowemu premierowi, by odłożył decyzję o akcesji do unii walutowej. W przeciwnym wypadku Warszawa znajdzie się w sytuacji Słowacji, która musi dopłacać do ratunku znacznie bogatszych od siebie państw, jak Grecja.

Przed trudnym dylematem nowy rząd stanie natomiast w negocjacjach nad nowym budżetem Unii. Będzie musiał wybrać czy poprzeć Francję i utrzymać wysokie dopłaty dla rolnictwa, czy też Wielką Brytanię i zyskać na funduszach strukturalnych. Obu strumieni subwencji na obecnym poziomie utrzymać się nie da.

@RY1@i02/2011/196/i02.2011.196.000.004b.002.jpg@RY2@

Nicolas Veron | Instytut Bruegla w Brukseli

Najważniejszą decyzją dla nowego rządu będzie rozstrzygnięcie, czy przystępować do strefy euro. Za pozytywną decyzją w tej sprawie przemawiają dwa argumenty. Po pierwsze złoty jest słaby i ustalenie na trwałe niskiego parytetu wymiany zwiększyłoby konkurencyjność polskiej gospodarki na kilka lat. Po wtóre strefa euro stoi u progu głębokich zmian. Z unii walutowej może przekształcić się w strukturę federalną. Jeśli Polska przystąpi możliwie szybko do Eurolandu, będzie miała wpływ na te zmiany. Ale równie silne względy przemawiają za tym, by nowy rząd wstrzymał się z akcesją, bo nie wiadomo, jakie obciążenie będą spoczywać na krajach należących do unii walutowej i czy nie przygniotą polskiej gospodarki.

Nowy premier staje także u progu trudnych negocjacji budżetowych w UE. Gdy ustalano obecną perspektywę finansową (2007 - 2013) bogate kraje Zachodu miały się dobrze i godziły się na finansowe wspieranie nowych państw członkowskich. Teraz sytuacja się zmieniła. Kraje zachodniej Europy są w tragicznej kondycji, podczas gdy gospodarka Polski i kilku innych państw Europy Środkowej rozwija się dość dynamicznie. W takim kontekście bardzo trudno będzie Warszawie utrzymać wsparcie finansowe z Brukseli na obecnym poziomie.

not. J.Bie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.