Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Kijów wybrał Unię, a tym samym drogi gaz

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew dyskutował w sobotę z Wiktorem Janukowyczem o cenie rosyjskiego gazu dla Ukrainy. W rozmowach brał udział premier Władimir Putin.

Wcześniej Kijów poinformował, że w połowie października sfinalizuje rozmowy z UE o umowie stowarzyszeniowej.

Tym samym dał do zrozumienia, że nie ma mowy o przystąpieniu do budowanej przez Moskwę unii celnej: Rosja, Białoruś i Kazachstan. Tymczasem jednym z warunków obniżenia ceny gazu jest wejście Ukrainy do organizacji budowanej przez duet Putin-Miedwiediew. Jak pisze magazyn "Kommiersant-Włast" konflikt o cenę surowca będzie się zaostrzał, a jesienią należy się spodziewać wojny gazowej.

Informacje o sfinalizowaniu rozmów UE - Ukraina o umowie stowarzyszeniowej media podały tuż przed wizytą Janukowycza w Rosji. Jak mówił w rozmowie z "DGP" ukraiński analityk i szef Instytutu Postępowych Inicjatyw Prawnych w Kijowie Andrij Doroszenko, po tej decyzji kompromis w sprawie ceny gazu będzie trudny. Należy się raczej spodziewać większej presji ze strony Kremla. Chyba że Ukraina zdecyduje się na połączenie Naftohazu z Gazpromem i przekazanie kontroli nad gazociągami ukraińskimi Rosjanom. Ten scenariusz jest jednak mało prawdopodobny - komentuje Doroszenko.

Zgodnie z dwustronną umową z 19 stycznia 2009 roku cena gazu dla Ukrainy określana jest co kwartał według specjalnej formuły uwzględniającej ceny mazutu i oleju opałowego na rynkach światowych. Jako cenę bazową w porozumieniu tym zapisano 450 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Jednak Ukrainie przysługuje rabat w wysokości 100 dolarów za 1000 metrów sześciennych, jeśli cena surowca przekracza 330 dolarów, lub 30 procent, jeżeli jest ona niższa od tej kwoty. W I kwartale tego roku strona ukraińska płaciła 264 dolary, a w II - 296 dolarów. W III kwartale cena wzrosła do 350 dolarów, a w IV może przekroczyć 400 dolarów.

Kijów uważa warunki kontraktu za niekorzystne i co jakiś czas domaga się od Moskwy ich zmiany. Zdaniem strony ukraińskiej cena rosyjskiego surowca nie powinna być wyższa niż 300 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Ukraina podkreśla, że płaci za rosyjski gaz więcej niż Niemcy i Słowacja, choć jest położona bliżej granic Rosji. Premier Ukrainy Mykoła Azarow ostrzegł, że Kijów może wystąpić na drogę sądową, by zmienić kontrakty gazowe z Rosją.

zp, kommiersant pap, newsru.ua

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.