Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kredyt nie uratuje Białorusi

2 lipca 2018

Białoruskiemu premierowi udało się wczoraj przekonać premiera Rosji Władimira Putina, by zgodził się na udzielenie Mińskowi 3,5 mld dol. kredytu w ciągu trzech lat. Do uratowania gospodarki pożyczka nie wystarczy. Ale władze zamiast reformować, nasilają kontrole i łapią bumelantów.

Formalnie kredytu udzieli fundusz antykryzysowy Eurazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej, organizacji zrzeszającej pięć państw byłego ZSRR. Decydujące zdanie ma jednak Moskwa, która wydzieliła na potrzeby funduszu 88 proc. środków. Reszty członków nikt o zdanie nie pytał; co więcej, Rosjanie złamali zasady udzielania pomocy przez fundusz, w myśl których limit dla Mińska wynosi 1,79 mld dol. Jak zapewnił premier Michaił Miaśnikowicz, oprocentowanie kredytu będzie korzystniejsze niż w bankach komercyjnych.

Nie wiadomo, do czego zobowiązała się Białoruś w zamian za pieniądze. Rosjanie domagali się tego co zwykle: pakietu kontrolnego w zajmującym się przesyłem gazu Biełtranshazie (obecnie Gazprom ma 50 proc. udziałów) i sprzedaży mińskiego producenta traktorów MAZ. Wcześniej minister finansów Aleksiej Kudrin mówił też, że o pożyczce nie może być mowy, dopóki Mińsk nie przedstawi przekonującego planu uzdrowienia gospodarki.

Kudrinowi chodziło o liberalne reformy. Te jednak - po nieśmiałych próbach z 2008 i 2009 r. - zostały wstrzymane. Zamiast tego rząd usiłuje powstrzymać dramatyczny spadek kursu rubla (dolar oficjalnie wciąż kosztuje 3145 rubli, jednak na czarnym rynku jego cena zbliża się nawet do 9 tys.) i inne problemy metodami znanymi z czasów sowieckich.

- Przyszedł kierownik i zapowiedział, że każdy pracownik musi kupić sobie dywan z brzeskiej fabryki dywanów. Powiedział, że przedsiębiorstwo przynosi straty, trzeba je wspomóc - opowiadała telewizji Biełsat pracowniczka państwowego Biełarusbanku. Z kolei w Rzeczycy milicja legitymowała klientów sklepu spożywczego, którzy robili zakupy w godzinach pracy. Władze powtarzają manewr Jurija Andropowa, który w ten sposób wzmacniał dyscyplinę pracy.

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.