Kredyt nie uratuje Białorusi
Białoruskiemu premierowi udało się wczoraj przekonać premiera Rosji Władimira Putina, by zgodził się na udzielenie Mińskowi 3,5 mld dol. kredytu w ciągu trzech lat. Do uratowania gospodarki pożyczka nie wystarczy. Ale władze zamiast reformować, nasilają kontrole i łapią bumelantów.
Formalnie kredytu udzieli fundusz antykryzysowy Eurazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej, organizacji zrzeszającej pięć państw byłego ZSRR. Decydujące zdanie ma jednak Moskwa, która wydzieliła na potrzeby funduszu 88 proc. środków. Reszty członków nikt o zdanie nie pytał; co więcej, Rosjanie złamali zasady udzielania pomocy przez fundusz, w myśl których limit dla Mińska wynosi 1,79 mld dol. Jak zapewnił premier Michaił Miaśnikowicz, oprocentowanie kredytu będzie korzystniejsze niż w bankach komercyjnych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.