Włosi, zamiast świętować, kłócą się o zjednoczenie
150 lat temu, 17 marca 1861 roku, włoski parlament ogłosił Wiktora Emanuela II pierwszym królem Włoch. Taki był symboliczny początek zjednoczenia kraju.
Jednak okrągła rocznica, zamiast być okazją do świętowania, wywołała raczej wśród Włochów ostrą polemikę. Udziału w uroczystościach odmówił prezydent Południowego Tyrolu, prowincji w Dolomitach, która do końca pierwszej wojny światowej należała do Austro-Węgier i gdzie wciąż w powszechnym użyciu jest niemiecki. Ogłoszenie 17 marca świętem narodowym zablokowała z kolei Liga Północna, kluczowy sojusznik Silvia Berlusconiego, bez której włoski rząd natychmiast by upadł. Osłabiony skandalami obyczajowymi premier musi teraz wyjść naprzeciw postulatom większej autonomii dla północnej części kraju (tzw. Padanii), która chce w szczególności zdecentralizować system podatkowy.
Największym problem pozostaje kolosalna różnica w poziomie rozwoju między południową a północną częścią kraju. W pierwszych 50 latach po drugiej wojnie światowej Włochy szybo się rozwijały, co osłabiało odśrodkowe tendencje. Jednak pod rządami Berlusconiego PKB rośnie słabo, co podsyca regionalne antagonizmy.
J.Bie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu