Imigranci pomagają partii Le Pen
Gdyby wybory prezydenckie we Francji odbywały się dziś, pierwszą turę wygrałaby przywódczyni prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen. Z sondażu przeprowadzonego przez agencję Harrisa wynika, że otrzymałaby ona 23 proc. głosów a prezydent Nicolas Sarkozy i liderka Socjalistów Martine Aubry - po 21 proc. Eksperci uważają, że wzrost wpływów Frontu Narodowego to wynik obaw Francuzów, że po obaleniu dyktatorskich reżimów w Egipcie i Tunezji ruszy masowa fala emigrantów do Francji. Ich zdaniem tylko skrajna prawica mogłaby taką falę powstrzymać.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.