Imigranci pomagają partii Le Pen
Gdyby wybory prezydenckie we Francji odbywały się dziś, pierwszą turę wygrałaby przywódczyni prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen. Z sondażu przeprowadzonego przez agencję Harrisa wynika, że otrzymałaby ona 23 proc. głosów a prezydent Nicolas Sarkozy i liderka Socjalistów Martine Aubry - po 21 proc. Eksperci uważają, że wzrost wpływów Frontu Narodowego to wynik obaw Francuzów, że po obaleniu dyktatorskich reżimów w Egipcie i Tunezji ruszy masowa fala emigrantów do Francji. Ich zdaniem tylko skrajna prawica mogłaby taką falę powstrzymać.
@RY1@i02/2011/045/i02.2011.045.000.008b.001.jpg@RY2@
Fot. AP
J.Bie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu