4 lata za 61 uderzeń w drzwi
Surowy wyrok usłyszał wczoraj pierwszy białoruski opozycjonista oskarżony o udział w zamieszkach. Wasil Parfiankou dostał cztery lata kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.
Parfiankou był szeregowym współpracownikiem kandydata na prezydenta Uładzimiera Niaklajeua, którego milicja brutalnie pobiła w noc wyborczą. 19 grudnia działacz wraz z 20 tys. manifestantów wziął udział w protestach przeciw sfałszowanym zdaniem opozycji wyborom. Demonstracja została rozpędzona przez specnaz. Pretekstem do interwencji było wybicie okien w siedzibie rządu, według opozycji sprowokowane przez specsłużby.
Prokuratura oskarżyła Parfiankoua o to, że 61 razy uderzył w okna i drzwi budynku. Każdy cios Parfiankou odpokutuje 24 dniami w kolonii karnej. Opozycjonista nie przyznał się do demolowania gmachu, a jedynie do udziału w nielegalnej manifestacji. Proces był błyskawiczny. Od jego rozpoczęcia do wyroku minęło zaledwie 6,5 godziny. Wyrok wydała sędzia Wolha Komar. Jej nazwisko nie znajduje się na razie na czarnej liście osób z zakazem wjazdu do UE.
Oprócz Parfiankoua o udział i organizację zamieszek jest oskarżonych 41 osób. Kolejnych 12 działaczy ma status podejrzanych. Nie wiadomo, kiedy staną przed sądem.
MWP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu