Nowy chiński samolot prawie jak amerykański Raptor. Prawie
ujawniły wczoraj zdjęcia z pierwszego lotu testowego niewykrywalnego dla radarów chińskiego myśliwca J-20. Samolot to odpowiedź na amerykański F-22. Na fotografiach trudno je od siebie odróżnić.
Eksperci na razie powstrzymują się od oceniania, czy jest to kolejny przypadek szpiegostwa przemysłowego, ponieważ dostępnych jest jedynie kilka zdjęć maszyny. Jednak dla Chin kopiowanie to szybki sposób na zdobycie zaawansowanych zachodnich technologii i reeksportowanie ich za niższą cenę.
Podobnie jest w innych gałęziach przemysłu. Wiele chińskich modeli samochodów do złudzenia przypomina europejskie czy japońskie. Choćby Hongqi C601, będący klonem Maybacha, czy Byd F6, wyglądający jak BMW 7. Byd ma logo niemal identyczne z logo BMW. Jako jeden z pierwszych swoje zastrzeżenia wobec Pekinu w tej sprawie złożył Peugeot. Chiny odrzuciły je wczoraj. - Takie twierdzenia są bezpodstawne i nieodpowiedzialne - mówił Hong Lei, rzecznik chińskiego MSZ. Chodzi o wyciek priorytetowego projektu elektrycznego samochodu. W prototypową technologię, której owoc w postaci gotowego auta ma ujrzeć światło dzienne jeszcze w tym roku, do spółki z japońskim Nissanem zainwestowano dotychczas kilka miliardów euro.
@RY1@i02/2011/007/i02.2011.007.000.008b.001.jpg@RY2@
Fot. Reuters/Forum
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu