Ameryka na ostatniej prostej przed wyborami
Stany Zjednoczone
Sytuacja amerykańskiej gospodarki przy reelekcji urzędujących prezydentów ma znaczenie decydujące. Wszystkie trzy udane ostatnio kampanie (George’a W. Busha, Billa Clintona i Ronalda Reagana) toczyły się w cieniu inflacji niższej niż w roku pierwszego zwycięstwa wyborczego. Ważnymi wyznacznikami są również cena galonu benzyny, bezrobocie i wzrost gospodarczy.
W trakcie trzech ostatnich nieudanych starań o drugą kadencję (George’a H.W. Busha, Jimmy’ego Cartera i Geralda Forda) cena benzyny była znacząco (nawet o ponad połowę) wyższa niż cztery lata wcześniej. W omawianych dwóch przypadkach na trzy niższy był też wzrost gospodarczy.
Jak na tym tle wygląda sytuacja Baracka Obamy? Wzrost ceny benzyny nie przedstawia się zatrważająco, ale należy pamiętać, że po 2008 r. jej ceny na amerykańskich stacjach znacznie spadły, by odbić się od dna w 2011 r. Bezrobocie pozostaje na rekordowo wysokim poziomie, choć nieznacząco wyższym niż przed czterema laty. Także dlatego wyścig o Biały Dom do ostatniej chwili jest nierozstrzygnięty.
@RY1@i02/2012/214/i02.2012.214.00000010b.803.jpg@RY2@
Swing states, czyli stany wahające się, które decydują o wyniku
Michał Potocki
Eliza Sarnacka-Mahoney
korespondencja z USA
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu